"Nie poddaliśmy się, przyjechaliśmy tu i..." Szalona radość w obozie Ruchu
24.09.2017
To było pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Ruchu na obcym terenie, ale przede wszystkim - pierwsze punkty wyszarpane rywalom w końcówce meczu. W meczu z Pogonią Siedlce chorzowianie stracili gola na kilka minut przed końcem, ale tym razem napisali scenariusz szczęśliwy dla siebie i swoich kibiców. Zanim arbiter użył w niedzielę gwizdka po raz ostatni dwa razy pakowali piłkę do bramki przeciwników i w ligowej tabeli w końcu są na plusie - komentował Michał Walski, autor ostatniego trafienia w meczu. - Znowu straciliśmy bramkę w końcówce, ale się wkurzyliśmy i w końcu udało się wygrać. - Po dwóch poprzednich meczach byłem bardzo zmartwiony, bo mieliśmy wygraną w rękach i ją wypuszczaliśmy. Cały czas wierzę, że dzisiejsze zwycięstwo i ogromna radość na środku boiska były odzwierciedleniem tego, jaka atmosfera panuje w zespole - cieszył się trener "Niebieskich" Juan Ramon Rocha.
Polecane
I liga