"Nie odstawaliśmy od Zenitu, walczyliśmy jak równym z równym"
31.01.2013
Górnik w spotkaniu z Rosjanami miał swoje okazje do zdobycia bramki. - Po ładnej zespołowej akcji sam na sam z bramkarzem znalazł się Konrad Nowak, któremu w ostatniej chwili zabrakło jednak zimnej krwi. W kilku sytuacjach zabrakło z kolei ostatniego podania. Ponadto oddaliśmy parę strzałów z dystansu. Po jednym z nich Wojtek Łuczak trafił w słupek, w kolejnym piłka minimalnie minęła bramkę. W drugiej połowie strzał Olka Kwieka wybił przez siebie bramkarz Zenitu, a przy dobitce nasi zawodnicy dali się uprzedzić obrońcom - opisał spotkanie trener Bogdan Zając.
- Myślę, że nie mamy się czego wstydzić. W żadnym stopniu nie odstawaliśmy od Zenitu, walczyliśmy jak równym z równym. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to ja i Wojtek Łuczak mieliśmy fantastyczne okazje do zdobycia bramki. Szkoda, że się nie udało. Mimo to jestem zadowolony, że mogłem zagrać przeciwko tak znakomitej drużynie, czy też być "pilnowanym" na boisku przez Bruno Alvesa - przyznał Nowak.
Wczoraj Górnik wysoko przegrał z innym rosyjskim zespołem. Tom Tomsk wbił zabrzanom pięć goli. - Wczorajszy mecz dał nam wiele do myślenia, przez co dzisiaj byliśmy maksymalnie skoncentrowani i zmotywowani. Szczególnie w pierwszej połowie graliśmy, jak równy z równym. Szkoda, że wtedy nie wykorzystaliśmy żadnej sytuacji, bo mecz mógłby wtedy ułożyć się całkiem inaczej - skomentował Łuczak.
- Może gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali swoje sytuacje, w świat poszedłby całkiem inny rezultat. Uważam, że z przebiegu meczu spokojnie zasłużyliśmy minimum na remis - dodał do słów kolegów z drużyny Norbert Witkowski.
- Myślę, że nie mamy się czego wstydzić. W żadnym stopniu nie odstawaliśmy od Zenitu, walczyliśmy jak równym z równym. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy to ja i Wojtek Łuczak mieliśmy fantastyczne okazje do zdobycia bramki. Szkoda, że się nie udało. Mimo to jestem zadowolony, że mogłem zagrać przeciwko tak znakomitej drużynie, czy też być "pilnowanym" na boisku przez Bruno Alvesa - przyznał Nowak.
Wczoraj Górnik wysoko przegrał z innym rosyjskim zespołem. Tom Tomsk wbił zabrzanom pięć goli. - Wczorajszy mecz dał nam wiele do myślenia, przez co dzisiaj byliśmy maksymalnie skoncentrowani i zmotywowani. Szczególnie w pierwszej połowie graliśmy, jak równy z równym. Szkoda, że wtedy nie wykorzystaliśmy żadnej sytuacji, bo mecz mógłby wtedy ułożyć się całkiem inaczej - skomentował Łuczak.
- Może gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali swoje sytuacje, w świat poszedłby całkiem inny rezultat. Uważam, że z przebiegu meczu spokojnie zasłużyliśmy minimum na remis - dodał do słów kolegów z drużyny Norbert Witkowski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów