"Nie obrazilibyśmy się, gdyby okres roztrenowania trwał dłużej"

01.12.2010
W temperaturze sięgającej -10 stopni zawodnicy GKS-u Tychy rozegrali dziś kolejną wewnętrzną gierkę w okresie roztrenowania. Myli się jednak ten, kto myśli, że tyszanie mają dość...
- Przychodzimy na zajęcia i gramy między sobą, również o jakieś małe pieniążki, więc dodatkową adrenalinę mamy. Dlatego myślę, że gdyby okres roztrenowania trwał dłużej niż do 10 grudnia, to nikt by się nie obraził - mówi z przymrużeniem oka Bartłomiej Babiarz, defensywny pomocnik II-ligowca.

W środę w zajęciach wziął udział Piotr Łopuch, który od poniedziałku ponownie trenuje pod okiem trenera Adama Noconia. Nie wiadomo jednak jeszcze jaka przyszłość czeka 20-latka, którego macierzystym klubem jest pierwszoligowy Ruch Radzionków.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również