"Nie można było się spodziewać lepszych wyników Górnika w tym sezonie"
20.11.2011
Bukalski dzisiejszy mecz będzie oglądał z trybun. Nic w tym dziwnego - to były piłkarz "Białej Gwiazdy" i Górnika. - Chcę zobaczyć porządne widowisko i dobrą grę z obu stron - mówi obecny szkoleniowiec Garbarni Kraków. - A jak będzie? Na pewno gospodarze są faworytami, ale nie stuprocentowymi - podkreśla.
- Górnik pokazał już, że w Krakowie potrafi zagrać dobre spotkanie i wygrać - przypomina mecz z 30 kwietnia tego roku Bukalski. Zabrzanie zwyciężyli 2-0 po trafieniach Michala Gaszparika i Daniela Sikorskiego. Co ciekawe, "Trójkolorowi" zagrają dzisiaj w takim zestawie strojów, jak w ostatnim pojedynku.
O powtórzenie tamtego wyniku będzie jednak niezwykle ciężko. W poprzednim sezonie Górnik był jedną z niespodzianek, zajmując miejsce w górnej części tabeli. Przed dzisiejszym meczem podopieczni Adama Nawałki mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.
- Logicznie myśląc, nie można było się spodziewać lepszych wyników. Drużyna została osłabiona, a nie wzmocniona. Ja jednak i tak jestem pełen uznania i szacunku, bo przecież latem odeszło trzech naprawdę wiodących zawodników. Górnik jednak ma szanse być wyżej - uważa Bukalski.
Szkoleniowiec bardzo dobrze orientuje się w sytuacji Górnika. Nic w tym dziwnego, bo przecież nie tylko był piłkarzem, ale też i kapitanem "Trójkolorowych". Okres ten (4,5 sezonu) Bukalski bardzo miło wspomina, mimo kłopotów, z jakimi w tamtym czasie zabrzański zespół musiał się mierzyć.
- Dwa lata z rzędu broniliśmy się przed spadkiem. Udało nam się utrzymać bardzo okrojoną i słabą kadrowo drużynę, z niskim budżetem. W pewnym momencie mieliśmy trzech, a nawet czterech 17-latków w pierwszym składzie. To chyba ewenement na skalę europejską - wspomina Bukalski. - Trudno nie mieć satysfakcji z tego wyczynu. Kiedyś porównałem to do zdobycia tytułu mistrza kraju. W tamtych realiach utrzymanie było nie lada wyczynem - dodaje.
Bukalski jest dopiero na początku swojej trenerskiej kariery. Na razie próbuje utrzymać w II lidze głównego kandydata do spadku. A gdyby tak kiedyś w przyszłości zadzwonili z Roosevelta? - Mam bardzo dużo przyjaciół w Zabrzu. Miło wspominam ten okres. Jeśli przyjdzie jakakolwiek propozycja z Górnika, będzie to temat do rozważenia. Byłaby to dla mnie nobilitacja - przyznaje.
Wisła Kraków - Górnik Zabrze
niedziela, 17:00
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Danch, Pazdan, Magiera - Nakoulma, Przybylski, Marciniak, Jonczyk - Kwiek - Zahorski.
- Górnik pokazał już, że w Krakowie potrafi zagrać dobre spotkanie i wygrać - przypomina mecz z 30 kwietnia tego roku Bukalski. Zabrzanie zwyciężyli 2-0 po trafieniach Michala Gaszparika i Daniela Sikorskiego. Co ciekawe, "Trójkolorowi" zagrają dzisiaj w takim zestawie strojów, jak w ostatnim pojedynku.
O powtórzenie tamtego wyniku będzie jednak niezwykle ciężko. W poprzednim sezonie Górnik był jedną z niespodzianek, zajmując miejsce w górnej części tabeli. Przed dzisiejszym meczem podopieczni Adama Nawałki mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.
- Logicznie myśląc, nie można było się spodziewać lepszych wyników. Drużyna została osłabiona, a nie wzmocniona. Ja jednak i tak jestem pełen uznania i szacunku, bo przecież latem odeszło trzech naprawdę wiodących zawodników. Górnik jednak ma szanse być wyżej - uważa Bukalski.
Szkoleniowiec bardzo dobrze orientuje się w sytuacji Górnika. Nic w tym dziwnego, bo przecież nie tylko był piłkarzem, ale też i kapitanem "Trójkolorowych". Okres ten (4,5 sezonu) Bukalski bardzo miło wspomina, mimo kłopotów, z jakimi w tamtym czasie zabrzański zespół musiał się mierzyć.
- Dwa lata z rzędu broniliśmy się przed spadkiem. Udało nam się utrzymać bardzo okrojoną i słabą kadrowo drużynę, z niskim budżetem. W pewnym momencie mieliśmy trzech, a nawet czterech 17-latków w pierwszym składzie. To chyba ewenement na skalę europejską - wspomina Bukalski. - Trudno nie mieć satysfakcji z tego wyczynu. Kiedyś porównałem to do zdobycia tytułu mistrza kraju. W tamtych realiach utrzymanie było nie lada wyczynem - dodaje.
Bukalski jest dopiero na początku swojej trenerskiej kariery. Na razie próbuje utrzymać w II lidze głównego kandydata do spadku. A gdyby tak kiedyś w przyszłości zadzwonili z Roosevelta? - Mam bardzo dużo przyjaciół w Zabrzu. Miło wspominam ten okres. Jeśli przyjdzie jakakolwiek propozycja z Górnika, będzie to temat do rozważenia. Byłaby to dla mnie nobilitacja - przyznaje.
Wisła Kraków - Górnik Zabrze
niedziela, 17:00
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Danch, Pazdan, Magiera - Nakoulma, Przybylski, Marciniak, Jonczyk - Kwiek - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów