"Nie możemy wykluczyć, że stadion zostanie otwarty wiosną 2014"

19.12.2012
Trwają dyskusję nad tym, jak sprawić, by nowy stadion w Zabrzu na siebie zarabiał. Póki co musi jednak powstać. Tymczasem prezes Artur Jankowski nie ukrywa, że może dojść do kolejnych przesunięć...
- Chcemy żeby to był najnowocześniejszy stadion na Śląsku i mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Nie tylko jako arena piłkarska. On ma żyć przez cały rok - podkreśla Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza. -  Rozpoczynając prace projektowe, zastanawialiśmy się "co zbudować" i "jak zbudować". Ale najważniejsze było: "co będzie, jak już zbudujemy?" - dodaje z kolei Tadeusz Dębicki, prezes spółki Stadion w Zabrzu.

Czy nowy stadion w Zabrzu na siebie zarobi? - Proces dochodzenia do rentowności musi potrwać. Nigdy nie jest tak, że już na drugi dzień stadion staje się rentowny. Dlatego spoglądamy na obiekty w Europie Zachodniej. Stadion Bayernu Monachium został wybudowany siedem lat temu i... za siedem lat się zwróci - mówi Dębicki. W Polsce, by tak się stało, potrzebna będzie też chyba zmiana mentalności. - Mówimy o pracy w dużej mierze u podstaw, która jest dopiero przed nami. Ale wierzę, że ona przyniesie efekt i ludzie będą odwiedzać stadion również na co dzień, by zagrać w kręgle czy zrobić zakupy - dodaje prezes spółki Stadion w Zabrzu.

Najpierw jednak trzeba oddać obiekt do użytku. - Budowa jest w bardzo zaawansowanym stadium. Trybuna wschodnia już osiągnęła maksymalną wysokość. Łącznie z zadaszeniem, którego konstrukcja jest już montowana - mówi. Artur Jankowski, prezes Górnika, podaje jednak niezbyt optymistycznie wieści.

- Otrzymujemy informacje, że realny termin to koniec września - początek października 2013 roku. Mamy nadzieję, że tak się to skończy, ale czy nie będzie jakichś przesunięć? Nadchodzący rok zapowiada się jako trudny dla gospodarki, budownictwa, więc nie możemy wykluczyć, że do otwarcia stadionu dojdzie wiosną 2014 roku. Mimo że prace idą nie na sto, ale na dwieście procent - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również