"Nie możemy trząść portkami przed Meliksonem czy Gargułą"

01.03.2011
- Kupieni zimą Kew Jaliens czy Maor Melikson kosztują tyle, co cała moja drużyna. Chcemy jednak już wkrótce grać z takimi drużynami co tydzień - mówi Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia.
Tak daleko jeszcze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Pucharze Polski nie było. Bielszczanie są w towarzystwie ośmiu drużyn jedynym rodzynkiem spoza ekstraklasy, ale poddawać się nie mają zamiaru. - Gdybyśmy nie wierzyli, w ogóle byśmy tam nie jechali. Jeśli będziemy konsekwentnie realizować założenia taktyczne, zagramy w sposób zdyscyplinowany, to możemy nawet wygrać. Najważniejsze jednak, żeby strzelić bramkę, bo to przecież dwumecz - mówi Dariusz Kołodziej, pomocnik "Górali".

- Nie powinniśmy przede wszystkim zbytnio pompować balona. Nie dajmy się zwariować i pamiętajmy, że gramy z Wisłą Kraków. Kupieni zimą Kew Jaliens czy Maor Melikson kosztują tyle, co cała moja drużyna. Chcemy jednak już wkrótce grać z takimi drużynami co tydzień i dlatego mecz z "Białą Gwiazdą" będzie świetnym przetarciem, odpowiedzią na pytanie, czy jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi w Polsce. Nie mamy tam nic do stracenia - podkreśla Robert Kasperczyk, trener bielszczan.

Zdaniem opiekuna wicelidera I ligi, najważniejsze zadanie, jakie stoi przed jego piłkarzami, to przygotowanie mentalne. - Jeśli nie przegramy tego meczu w głowach, to powinno być świetne widowisko dla kibiców. Wisła po raz pierwszy zagra tej wiosny przed własną publicznością, będzie się chciała pokazać. Krakowianie muszą wygrać i to najlepiej wieloma bramkami, żeby móc przywieźć do Bielska luźniejszy skład. A my zrobimy wszystko, żeby na rewanż na naszym stadionie przyszedł komplet i żebyśmy mogli powiedzieć, że naprawdę walczymy o półfinał Pucharu Polski - mówi Kasperczyk.

- Wielu moich zawodników mówi, że celem numer jeden jest awans do ekstraklasy. To prawda, ale co, mamy odpuścić puchar? Jak przejdziemy Wisłę, będzie super, a jeśli nie, trudno, skupimy się na lidze. Mamy sporą konkurencje w drużynie, wszyscy oprócz kontuzjowanego Jacka Broniewicza i pauzującego za kartki Dariusza Łatki są do dyspozycji, więc już przy wyborze meczowej kadry trzeba podjąć niepopularne decyzje. Czy skład będzie się różnił bardzo od tego z jesieni? Nie mogę wyjawić, ale powiem jedno... Pamiętajmy, że gramy z Wisłą Kraków - kończy tajemniczo trener Podbeskidzia.

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała
wtorek, 20:30
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)

Przypuszczalne składy

Wisła: Pareiko - Jaliens, Kowalski , Chavez, Paljić - Małecki, Sobolewski, Siwakow, Melikson, Kirm - Genkow.

Podbeskidzie:
Zajac - Cienciała, Danczik, Konieczny, Osiński - Sokołowski, Koman, Kołodziej, Ziajka - Cieśliński, Demjan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również