Nie mierzyli się od... 84 lat. I lepiej niech nie grają jak przodkowie
01.03.2011
W listopadzie 2009 roku w Sosnowcu, na boisku AKS Niwka, Wisła Kraków zmierzyła się w sparingowym meczu z Podbeskidziem. Zakończone zwycięstwem aktualnych wicemistrzów Polski 1-0 spotkanie było jedynym kontaktem tych zespołów. Co ciekawe, "Górale" z "Białą Gwiazdą" nie tylko rzadko grają, co wynika z odwiecznej różnicy lig, ale też bardzo rzadko dochodziło między nimi do transferów. Prawdopodobnie jedynym w historii, który przeszedł z Bielska bezpośrednio do Wisły, był Emil Folga, a przenosiny odbyły się w... 1927 roku.
W drugą stronę ruch był niewiele większy. Wprawdzie całkiem niedawno w Podbeskidziu występowało trzech piłkarzy mocno związanych z Wisłą - Grzegorz Pater, Daniel Dubicki i Łukasz Gorszkow - jednak żaden z nich nie trafił do Bielska bezpośrednio z "Białej Gwiazdy". Był więc tylko jeden okres w historii, kiedy oba kluby utrzymywały intensywne kontakty, ale nie były to raczej pozytywne doświadczenia dla bielszczan.
BBSV, protoplasta Podbeskidzia, od 1922 roku występował w krakowskiej A-klasie. W ośmiu meczach, które obie drużyny zdążyły rozegrać przed 1928 rokiem, kiedy bielszczanie zostali przeniesieni do śląskiej ligi, BBSV nie udało się wygrać ani razu. Co więcej, przegrywał aż siedmiokrotnie. Jedyny raz urwał punkty Wiślakom w 1922 roku, kiedy w Krakowie, po golu Pepiego Stuermera, udało się zremisować 1-1.
Najbardziej ponuro wygląda jednak jedyna rywalizacja w Pucharze Polski. W jego pierwszej edycji, w 1927 roku, krakowianie pokonali w półfinale regionalnym bielszczan aż 9-0. Czy piłkarski dystans pomiędzy Bielskiem a Krakowem przez te 84 lata się zmniejszył?
W drugą stronę ruch był niewiele większy. Wprawdzie całkiem niedawno w Podbeskidziu występowało trzech piłkarzy mocno związanych z Wisłą - Grzegorz Pater, Daniel Dubicki i Łukasz Gorszkow - jednak żaden z nich nie trafił do Bielska bezpośrednio z "Białej Gwiazdy". Był więc tylko jeden okres w historii, kiedy oba kluby utrzymywały intensywne kontakty, ale nie były to raczej pozytywne doświadczenia dla bielszczan.
BBSV, protoplasta Podbeskidzia, od 1922 roku występował w krakowskiej A-klasie. W ośmiu meczach, które obie drużyny zdążyły rozegrać przed 1928 rokiem, kiedy bielszczanie zostali przeniesieni do śląskiej ligi, BBSV nie udało się wygrać ani razu. Co więcej, przegrywał aż siedmiokrotnie. Jedyny raz urwał punkty Wiślakom w 1922 roku, kiedy w Krakowie, po golu Pepiego Stuermera, udało się zremisować 1-1.
Najbardziej ponuro wygląda jednak jedyna rywalizacja w Pucharze Polski. W jego pierwszej edycji, w 1927 roku, krakowianie pokonali w półfinale regionalnym bielszczan aż 9-0. Czy piłkarski dystans pomiędzy Bielskiem a Krakowem przez te 84 lata się zmniejszył?
Polecane