Nie ma oferty z Lecha dla Banasia, ale będą negocjacje?

01.07.2009
- Nie ma dziś posiedzenia Rady Nadzorczej - zapewniał prezes Górnika, Jędrzej Jędrych, oglądający spotkanie Gwarka Zabrze w półfinale Mistrzostw Polski Juniorów.
- To, co ukazało się w dzisiejszej prasie, jest nieprawdą. Nie wpłynęła do nas żadna oferta z Lecha Poznań i ten temat nie będzie przez nas poruszany - zapewnia sternik z Roosevelta. - Jeśli ktoś chce kupić Banasia, to musi wyłożyć naprawdę duże pieniądze - podkreśla.

Co na to sam zainteresowany? - Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Najpierw muszą dogadać się kluby. Na pewno kusząca jest gra w ekstraklasie, a przede wszystkim występy w europejskich pucharach - przyznaje Adam Banaś.

Do finalizacji transferu nie jest jeszcze chyba tak blisko, jakby mogło się wydawać. - Na pewno w najbliższych dniach będą prowadzone negocjacje pomiędzy działaczami obu zespołów. Jak się skończą? Trudno przewidzieć, ale zależy to przede wszystkim od Górnika - uważa menedżer "Banana", Mariusz Piekarski.

Przypomnijmy, że zabrzanie zimą za Banasia zapłacili Piastowi Gliwice  około pół miliona złotych. Ile dziś jest wart 27-letni defensor? - Dużo więcej. Ma długoletni kontrakt (do jego wygaśnięcia pozostało jeszcze 4,5 roku - przyp. red.), a poza tym, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zawodnik poczynił spore postępy - podkreśla Marcin Bochynek pełniący w Górniku funkcję koordynatora ds. szkolenia młodzieży.
autor: Sebastian Skierski, Tomasz Mucha

Przeczytaj również