"Nie ma możliwości w ciągu czterech dni załatwić gry na innym stadionie"

15.02.2012
- Decyzję w sprawie organizacji imprezy masowej podejmują władze miasta. Zgodę na organizację meczu z Legią mamy - mówi Tadeusz Dębicki, prezes spółki "Stadion w Zabrzu". Zgadza się z nim wiceprezydent.
- Rozumiem, że jeżeli coś jest nie tak, jak być powinno, to wypada podać konkrety. Do poprawienia jest to i tamto... Tutaj jest ogólne stwierdzenie, że nie można zapewnić na stadionie bezpieczeństwa. O ile wiem, decyzję w sprawie organizacji imprezy masowej podejmują władze miasta po zapoznaniu się z opinią straży pożarnej i policji. W naszym wypadku te opinie były pozytywne, a zgodę na organizacje meczu z Legią mamy - mówi Dębicki.

Zaskoczony jest również Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza. - Licencję dostaliśmy na cały sezon i dotyczyła gry na stadionie przy Roosevelta. Cała budowa łącznie z procedurą przetargową zakładała, że w czasie budowy będziemy grać w Zabrzu. Jesienią się dało, a teraz nie? Już w lecie ubiegłego roku wystąpiliśmy o zgodę na obiekt przygotowany dla 3000 ludzi, wiedząc, że będzie budowa. Wydaliśmy pozwolenie na organizację imprezy masowej, jaką jest mecz z Legią. Nie wiem jak inaczej skomentować ten komunikat. Nie ma zresztą możliwości, by w ciągu czterech dni załatwić grę na innym stadionie, bo taka procedura wymaga czasu - przyznaje.

Dziś klub wraz ze spółką "Stadion w Zabrzu" ma wystosować do PZPN-u pismo, argumentujące, dlaczego Górnik powinien móc grać u siebie.
źródło: Sport

Przeczytaj również