"Nie ma lepszej okazji, by się zrehabilitować za wpadkę, jak mecz z Legią"

21.02.2014
Czy Górnik Zabrze zrehabilituje się za porażkę z Zagłębiem Lubin? Żeby tak się stało, "Trójkolorowi" muszą... - Pokazać te cechy, które charakteryzowały drużynę za czasów Adama Nawałki - mówi Grzegorz Mielcarski.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Zdaniem Mielcarskiego, to dobrze, że zabrzanie grają teraz z liderem ekstraklasy. - Dobrze, że jest teraz mecz z Legią, a nie innym zespołem. Tutaj łatwo wytypować faworyta, a jest nim bezsprzecznie Legia. Górnik będzie grał bez presji, zbędnego ciśnienia i to jest dobry moment na pozytywną reakcję. To Legia musi wygrać ten mecz i to na jej graczach ciąży większa presja. Aż tak dużej presji nie ma natomiast na chłopakach z Zabrza, oni wiedzą, że nie ma lepszej okazji, by się zrehabilitować za wpadkę w Lubinie, jak spotkanie z Legią - uważa.

By jednak tak się stało, muszą pokazać te cechy, które charakteryzowały drużynę za czasów Adama Nawałki. Musi być agresywna gra, pressing, poświęcenie, zespołowość, no i muszą zostawić serce na boisku. Bez tych cech nie mają co marzyć o sukcesie - podkreśla obecny ekspert telewizyjny.

W Zabrzu cieszą się, że do zdrowia wrócił Mateusz Zachara. Jest szansa, że napastnik zagra z Legią. Były gracz Górnika przestrzega jednak przed nadmiernym optymizmem. - Ewentualny powrót Zachary do składu nie jest wcale gwarancją sukcesu. Każdy zawodnik musi zagrać z wielkim sercem. Ani Górnik, ani też Legia nie jest i nie może być zależna od jednego zawodnika. Mimo, że Duszan Kuciak jest moim zdaniem najsilniejszym punktem Legii i bardzo jej pomaga, to jednak swoje muszą dołożyć inni gracze - twierdzi Mielcarski.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również