Nie ma lepszego stadionu do przełamania wyjazdowej niemocy
23.05.2014
Zdecydowanie większa presja będzie ciążyła na gospodarzach, którzy walczą o trzecie miejsce, by móc zakwalifikować się do europejskich pucharów. "Biała gwiazda" co prawda nie otrzymała licencji na grę w Europie, ale klub odwołał się od tej decyzji i liczy na zmianę decyzji komisji licencyjnej. Zabrzanie w poprzednim spotkaniu z Legią Warszawa udowodnili, że bez ciśnienia gra im się całkiem nieźle - mało który zespół sprawił tyle problemów mistrzowi Polski co Górnik przed tygodniem.
Niewykluczone, że w składzie Górnika dojdzie do kilku zmian. Pod największym znakiem zapytania stoi występ Prejuce'a Nakoulmy, który dopiero wczoraj wrócił z meczu reprezentacji. W jutrzejszym meczu może go na skrzydle zastąpić Maciej Małkowski, który ostatnio wrócił do wyjściowego składu - zagrał jednak na lewej obronie w miejsce Rafała Kosznika. Mówiło się, że już na Legię wrócić może Seweryn Gancarczyk. Obrońcy jednak w kadrze nie było.
- W ubiegłym tygodniu Seweryn nie czuł się jeszcze gotowy, aby znaleźć się w kadrze na mecz z Legią i zgłosił chęć rozegrania 90 minut meczu w rezerwach. W tym tygodniu nic nie stoi już na przeszkodzie, więc wszystko zależy od decyzji sztabu szkoleniowego - wyjaśnia sytuację defensora fizjoterapeuta Górnika, Bartłomiej Spałek. Co ciekawe, ostatni raz Gancarczyk zagrał w meczu ligowym przeciwko... Wiśle.
Mecz ten zresztą został zapamiętany przez kibiców bowiem tym pojedynkiem z Zabrzem pożegnał się Bogdan Zając, który po raz ostatni oglądał i prowadził zespół Górnika z ławki. Pożegnanie trzeba przyznać było efektowne - "Trójkolorowi" przegrywali 0-2, a mimo to, zdołali zgarnąć kolejne trzy punkty.
Zabrzanom w ostatnich latach dobrze się gra przy Reymonta - Górnik w czterech ostatnich meczach na stadionie Wisły zdobył aż 10 punktów. Trudno więc znaleźć lepszy obiekt do przełamania złej passy, jaką śląski zespół obecnie ma, jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe. Drużyna z Roosevelta nie wygrała dziewięciu kolejnych pojedynków poza własnym stadionem. Ostatni raz "Trójkolorowi" wracali do domu z trzema punktami w październiku poprzedniego roku, gdy wygrali 1-0 w Białymstoku z Jagiellonią.

Jutrzejsze spotkanie będzie sędziował Japończyk, Minoru Tojo. Nie będzie to pierwszy mecz, w którym zabrzanom będzie "gwizdał" Azjata. W sezonie 2008/2009 - w którym Górnik spadł z ekstraklasy - Yuichi Nishimura prowadził pojedynek "Trójkolorowych", w którym śląski zespół przegrał w Poznaniu z Lechem 0-3.
35. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
24 maja 2014 r. (sobota, godz. 13:00)
Wisła Kraków - Górnik Zabrze
Sędzia: Minoru Tojo (Japonia)
Niewykluczone, że w składzie Górnika dojdzie do kilku zmian. Pod największym znakiem zapytania stoi występ Prejuce'a Nakoulmy, który dopiero wczoraj wrócił z meczu reprezentacji. W jutrzejszym meczu może go na skrzydle zastąpić Maciej Małkowski, który ostatnio wrócił do wyjściowego składu - zagrał jednak na lewej obronie w miejsce Rafała Kosznika. Mówiło się, że już na Legię wrócić może Seweryn Gancarczyk. Obrońcy jednak w kadrze nie było.
- W ubiegłym tygodniu Seweryn nie czuł się jeszcze gotowy, aby znaleźć się w kadrze na mecz z Legią i zgłosił chęć rozegrania 90 minut meczu w rezerwach. W tym tygodniu nic nie stoi już na przeszkodzie, więc wszystko zależy od decyzji sztabu szkoleniowego - wyjaśnia sytuację defensora fizjoterapeuta Górnika, Bartłomiej Spałek. Co ciekawe, ostatni raz Gancarczyk zagrał w meczu ligowym przeciwko... Wiśle.
Mecz ten zresztą został zapamiętany przez kibiców bowiem tym pojedynkiem z Zabrzem pożegnał się Bogdan Zając, który po raz ostatni oglądał i prowadził zespół Górnika z ławki. Pożegnanie trzeba przyznać było efektowne - "Trójkolorowi" przegrywali 0-2, a mimo to, zdołali zgarnąć kolejne trzy punkty.
Zabrzanom w ostatnich latach dobrze się gra przy Reymonta - Górnik w czterech ostatnich meczach na stadionie Wisły zdobył aż 10 punktów. Trudno więc znaleźć lepszy obiekt do przełamania złej passy, jaką śląski zespół obecnie ma, jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe. Drużyna z Roosevelta nie wygrała dziewięciu kolejnych pojedynków poza własnym stadionem. Ostatni raz "Trójkolorowi" wracali do domu z trzema punktami w październiku poprzedniego roku, gdy wygrali 1-0 w Białymstoku z Jagiellonią.

Jutrzejsze spotkanie będzie sędziował Japończyk, Minoru Tojo. Nie będzie to pierwszy mecz, w którym zabrzanom będzie "gwizdał" Azjata. W sezonie 2008/2009 - w którym Górnik spadł z ekstraklasy - Yuichi Nishimura prowadził pojedynek "Trójkolorowych", w którym śląski zespół przegrał w Poznaniu z Lechem 0-3.
35. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
24 maja 2014 r. (sobota, godz. 13:00)
Wisła Kraków - Górnik Zabrze
Sędzia: Minoru Tojo (Japonia)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów