"Nie dziwię się, że w Zabrzu żałują odejścia Roberta Jeża"

14.10.2011
- Każdy, kto ogląda mecze spisywanego przed sezonem na straty Górnika może zauważyć, że to zespół grający bardzo ambitnie i agresywnie - powiedział przed jutrzejszym meczem Jacek Zieliński, trener Polonii.
Szkoleniowiec Polonii przyznał, że w ostatnich dniach przeziębieni w jego zespole byli Đorđe Čotra i Pavel Šultes, Tomasz Brzyski ma naciągnięty mięsień dwugłowy, natomiast z meczu Słowacji z Macedonią mocno poobijany wrócił Robert Jeż. To zawodnik, który wiosną zachwycał w Górniku.

- Nie dziwię się, że w Zabrzu żałują odejścia Roberta Jeża. Myślę, że także dla Grzegorza Bonina i Daniela Sikorskiego to będzie szczególne spotkanie. W sytuacji, w której się znajdujemy i w obliczu ich występów, nie rzucających do tej pory na kolana, mecz ten jawi się jako mecz na przełamanie - mówił Zieliński.

- Jeśli chodzi o Jeża, w Zabrzu trudno było go zastąpić. Przesunęli do przodu Kwieka, co na chwilę obecną zdaje egzamin. Za Bonina gra sprowadzony z Niemiec Paul Thomik, albo Paweł Olkowski, którzy radzą sobie poprawnie. W miejsce Daniela Sikorskiego wypożyczyliśmy do Górnika Daniela Gołębiewskiego, ale w meczu przeciwko nam nie zagra. Są też jeszcze Wodecki, Zahorski, Nakoulma. To niezły zespół, ale moim zdaniem słabszy, niż rok temu - dodaje szkoleniowiec Polonii.
źródło: SportSlaski.pl / ksppolonia.pl

Przeczytaj również