Nie dostał powołania, bo... się spóźnił na śniadanie?
26.11.2011
Olkowski zaczął sezon świetnie, bo od strzelenia gola w meczu ze Śląskiem Wrocław. Potem było gorzej. Piłkarz pozyskany z GKS-u Katowice znalazł się wśród rezerwowych.
- Pierwszy raz przyszło mi się zmierzyć z sytuacją, kiedy przez dłuższy czas nie gram. Byłem tym załamany. Sam po sobie widziałem, że na treningach wyglądam słabo. Pomogła mi przerwa na mecze reprezentacji. Powołanie na zgrupowanie "młodzieżówki" nie otrzymałem, więc mogłem się pokazać trenerowi Nawałce - wspomina Paweł.
Skąd brak powołania do kadry? Olkowski podpadł razem z Łukaszem Skorupskim. - Spóźniliśmy się na śniadanie, ale czy tylko o to chodziło, tego nie wiem... Żadnym bandziorem na pewno nie jestem, chociaż lalusiem też nie - zaznacza "Olo".
- Sytuacja z ostatnich trzech miesięcy sporo mnie nauczyła. Myślę, że gdybym znów wypadł ze składu, nie dołowałbym się już, a po prostu skupił na jeszcze cięższej pracy - zapewnia.
- Pierwszy raz przyszło mi się zmierzyć z sytuacją, kiedy przez dłuższy czas nie gram. Byłem tym załamany. Sam po sobie widziałem, że na treningach wyglądam słabo. Pomogła mi przerwa na mecze reprezentacji. Powołanie na zgrupowanie "młodzieżówki" nie otrzymałem, więc mogłem się pokazać trenerowi Nawałce - wspomina Paweł.
Skąd brak powołania do kadry? Olkowski podpadł razem z Łukaszem Skorupskim. - Spóźniliśmy się na śniadanie, ale czy tylko o to chodziło, tego nie wiem... Żadnym bandziorem na pewno nie jestem, chociaż lalusiem też nie - zaznacza "Olo".
- Sytuacja z ostatnich trzech miesięcy sporo mnie nauczyła. Myślę, że gdybym znów wypadł ze składu, nie dołowałbym się już, a po prostu skupił na jeszcze cięższej pracy - zapewnia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów