Nie było tematu gry Ireneusza Jelenia w Górniku Zabrze
28.10.2012
W rozmowie z "Super Expressem" Jeleń przyznał, że żałuje, iż odrzucił kilka ofert z zagranicznych klubów, które pojawiły się na przełomie lipca i sierpnia. - Przez pewien czas czekaliśmy na potwierdzenie oferty z naprawdę fajnego klubu, dlatego w międzyczasie odmawiał innym. Ostatecznie klub ten wybrał innego zawodnika. Nazwy klubu nie podam, bo musimy coś zostawić na czas, kiedy Irek zacznie spisywać swoje wspomnienia (śmiech) - tłumaczy menedżer zawodnika, Tomasz Kaczmarczyk. - Cenię Irka za to, że potrafi ocenić swoje decyzje i powiedzieć: "Tak, to był mój błąd, mogłem przyjąć którąś ze wcześniejszych propozycji" - dodaje.
Menedżer napastnika Podbeskidzia zdementował też informacje, jakoby negocjacje z "Góralami" miały być trzykrotnie zrywane, o czym informował "Fakt". - Z dyrektorem sportowym Piotrem Sadowskim ustaliliśmy szczegóły kontraktu drogą mailową, a następnie spotkaliśmy się w piątek w Bielsku. W międzyczasie Irek przeszedł testy medyczne, po czym podpisaliśmy kontrakt. Każde negocjacje maja swoją historię, ale mówienie o trzykrotnie zrywanych rozmowach to kompletna bzdura. Sugeruję "Faktowi" zmianę informatorów - mówi Kaczmarczyk.
W pewnym momencie pojawiły się plotki, według których Jeleniem miał interesować się przy Roosevelta. To również okazało się nieprawdą. - Kilka klubów ekstraklasy wyrażało zainteresowanie Irkiem, ale nie było wśród nich Górnika, z którym nigdy nie prowadziliśmy rozmów. Sam uważam, że na ten moment nie jest on tam potrzebny, bo Adam Nawałka ma Arkadiusza Milika i Prejuce’a Nakoulmę. Tych graczy klub zamierza promować i pewnie z czasem sprzedać. Irek jest kibicem Górnika i w związku z tym może kiedyś razem z Łukaszem Podolskim zagra dla tego klubu - twierdzi Kaczmarczyk.
Menedżer napastnika Podbeskidzia zdementował też informacje, jakoby negocjacje z "Góralami" miały być trzykrotnie zrywane, o czym informował "Fakt". - Z dyrektorem sportowym Piotrem Sadowskim ustaliliśmy szczegóły kontraktu drogą mailową, a następnie spotkaliśmy się w piątek w Bielsku. W międzyczasie Irek przeszedł testy medyczne, po czym podpisaliśmy kontrakt. Każde negocjacje maja swoją historię, ale mówienie o trzykrotnie zrywanych rozmowach to kompletna bzdura. Sugeruję "Faktowi" zmianę informatorów - mówi Kaczmarczyk.
W pewnym momencie pojawiły się plotki, według których Jeleniem miał interesować się przy Roosevelta. To również okazało się nieprawdą. - Kilka klubów ekstraklasy wyrażało zainteresowanie Irkiem, ale nie było wśród nich Górnika, z którym nigdy nie prowadziliśmy rozmów. Sam uważam, że na ten moment nie jest on tam potrzebny, bo Adam Nawałka ma Arkadiusza Milika i Prejuce’a Nakoulmę. Tych graczy klub zamierza promować i pewnie z czasem sprzedać. Irek jest kibicem Górnika i w związku z tym może kiedyś razem z Łukaszem Podolskim zagra dla tego klubu - twierdzi Kaczmarczyk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów