Nawałka: Wiślacy słabi? Potrafią "schować" piłkę na kilkanaście minut

13.10.2010
Niedzielny mecz zabrzan będzie wyjątkowy dla trenera Adama Nawałki - od zawsze związanego z Wisłą. Gdy 11 lat temu był jej drugim trenerem, Górnik... po raz ostatni ograł krakowian w lidze.
Nawałka w Wiśle przeszedł przez wszystkie stopnie drabinki piłkarskiej i trenerskiej. Innymi słowy, od juniora do trenera. Naturalnie więc nie raz miał okazję mierzyć się z Górnikiem. W niedzielę stanie po drugiej strony barykady i spróbuje przełamać złą passę zabrzan. "Trójkolorowi" po raz ostatni  z "Białą Gwiazdą" w lidze wygrali 11 lat temu!

- Dobrze pamiętam ten mecz, gdyż Wisła akurat przeżywała mały kryzys i zabrzanie to wykorzystali. Akurat wtedy byłem drugim trenerem, zaś pierwszym Marek Kusto. Jedynego gola zdobył Adam Kompała - wspomina Nawałka, będący trzykrotnie trenerem krakowskiego zespołu. - To była drużyna z ambicjami na grę w Lidze Mistrzów i bliska spełnienia tego celu. Krakowski klub dominował wówczas w Polsce pod względem organizacyjnym i niełatwo było z nim wygrać - przypomina szkoleniowiec.

W tym sezonie Wisła nie zachwyca. Po ośmiu meczach ma tyle samo punktów, co Górnik. - Wisła ostatnio nie wygrywała, ale to zespół, który potrafi się długo utrzymywać przy piłce. Oni potrafią ją "schować" na kilkanaście minut. A te głosy, że Wisła jest słaba? My mamy na ten temat akurat inne zdanie - podkreśla Nawałka.
źródło: SportSlaski.pl / gornikzabrze.pl

Przeczytaj również