Nawałka: Przybylski zaserwował nam horror znany z Hitchcocka

30.09.2013
Górnik Zabrze w końcowych sekundach spotkania zdobył gola na 3-2, dając zabrzanom komplet punktów w starciu z bydgoskim Zawiszą. Na chwilę przed końcem Mariusz Przybylski nie wykorzystał karnego.
- Spotkanie było pełne emocji, a Mariusz Przybylski zaserwował nam horror znany z Hitchcocka. Nie mam pretensji o to, że nie wykorzystał jedenastki w tak ważny momencie. To część futbolu, a na treningach miał stuprocentową skuteczność i był wyznaczony jako pierwszy do uderzania z jedenastu metrów. Ta sytuacja nas nie załamała - powiedział Adam Nawałka.

Trener zabrzan podkreślił jednak wolę walki u swoich podopiecznych. - Piłkarze Górnika grali do końca i - co ważne - nie chaotycznie. Nawet dwie, trzy ostatnie akcje, gdzie stworzyliśmy sobie sytuacje, były rozgrywane w bocznym sektorze boiska, zakończone dośrodkowaniem i tak też padła bramka na 3-2 - dodał.

- Brawa dla zawodników za hart ducha, determinację, bo takie zwycięstwa smakują najbardziej. Wielu kibiców uważało, że w końcówkach tracimy bramki z powodu braków motorycznych. Dziś daliśmy jasną i czytelną odpowiedź, że to nieprawda. Drużyna jest bardzo dobrze przygotowana do sezonu, a na stracie punktów w poprzednich meczach zaważyły błędy indywidualne - skończył.

Z kolei Ryszardowi Tarasiewiczowi - trenerowi Zawiszy - było zwyczajnie żal. Tak po ludzku. - Nie żal mi wyniku, aczkolwiek mogliśmy wywieźć z Zabrza jeden punkt. Żal mi zawodników, że w takich okolicznościach straciliśmy bramkę, która zabrała nam jedno "oczko". Dziękuję piłkarzom. Od pierwszego do ostatniego meczu, muszę im dziękować, bo jest za co - powiedział Tarasiewicz.
źródło: SportSlaski.pl/ gornikzabrze.pl

Przeczytaj również