Następca "Sikora" zajął mieszkanie Jeża. Kumpla znalazł w Gołębiewskim

13.07.2011
Idan Shriki, nowy napastnik Górnika Zabrze, będzie mieszkał w lokum, które wcześniej zajmował Robert Jeż. W klubie z Roosevelta ma być jednak następcą Daniela Sikorskiego.
- Zależało nam na sprowadzeniu zawodnika, który będzie prezentował inny styl niż Tomasz Zahorski i Daniel Gołębiewski - mówi Andrzej Orzeszek. Jak Izraelczyk wypada w porównaniu z "Sikorem"? - Idan ma więcej technicznych umiejętności, potrafi znaleźć sobie miejsce pod bramką, a przy tym jest szybki. Od Sikorskiego różni go również to, że jest bardziej bramkostrzelny - twierdzi dyrektor sportowy Górnika.

Shrikiemu w aklimatyzacji w śląskim klubie pomaga inny nowy nabytek zabrzan - Daniel Gołębiewski, który podobnie jak Idan swobodnie porozumiewa się w języku angielskim. Nowa przystań w jego piłkarskiej karierze szybko przypadła mu do gustu. - Wiem, że to klub z wielkimi tradycjami, który najczęściej zdobywał mistrzostwo Polski. To cudownie, że przyjdzie mi tutaj grać. Już zresztą widzę, że wszystko jest profesjonalnie poukładane - powiedział 30-letni piłkarz.

Shriki po sezonie 2009/2010 mógł trafić do Hapoelu Tel-Awiw. Ten klub chciał zapłacić za Idana, który we wspomnianym sezonie strzelił 11 goli, pół miliona dolarów. Ashdod SC zażądał za niego dwa razy większej kwoty i temat transferu upadł. Do Górnika trafił jako wolny zawodnik.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również