"Nasi zawodnicy wiedzieli, że mogą jeść tylko tam, gdzie jedzą inni"
25.03.2011
- To, co zdarzyło się w sezonie 200/01, zmieniło życie Adama, moje i wielu innych osób, które wówczas z nami współpracowały. Nasze życie odwróciło się o 180 stopni. Wyniki, które osiągał Adam - nie ukrywam - były dla nas zaskoczeniem - przyznaje Tajner.
- Zostało złamanych bardzo dużo barier psychicznych. Pokonywaliśmy granice niemożności, które wcześniej nawet nam się nie śniły. Uważaliśmy jednak na wszystko, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że zwycięstwa Polaka nie wszystkim mogą być na rękę. To wtedy był ogromny biznes, którym rządzili inni. To nie on miał wygrywać. Nasi zawodnicy wiedzieli, że mogą jeść tylko tam, gdzie jedzą inni. Nie braliśmy rzeczy przygotowanych tylko dla nas, żadnych napojów, owoców czy słodyczy, bo to nigdy nic nie wiadomo.
- Zostało złamanych bardzo dużo barier psychicznych. Pokonywaliśmy granice niemożności, które wcześniej nawet nam się nie śniły. Uważaliśmy jednak na wszystko, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że zwycięstwa Polaka nie wszystkim mogą być na rękę. To wtedy był ogromny biznes, którym rządzili inni. To nie on miał wygrywać. Nasi zawodnicy wiedzieli, że mogą jeść tylko tam, gdzie jedzą inni. Nie braliśmy rzeczy przygotowanych tylko dla nas, żadnych napojów, owoców czy słodyczy, bo to nigdy nic nie wiadomo.
Polecane
Sporty zimowe