Naprzód - Górnik 0-7. Piłkarskie święto w Rydułtowach
11.09.2013
Wydarzenie
Dla Naprzodu Rydułtowy mecz z Górnikiem Zabrze był kulminacyjnym obchodem jubileuszu 90-lecia powstania klubu. Rydułtowski klub powstał 24 kwietnia 1923 roku, a drugą miłością kibiców Naprzodu była właśnie ekipa z Roosevelta. O tym, że mimo upływu lat 14-krotni mistrzowie dalej cieszą się w podrybnickiej miejscowości dużą sympatią świadczy fakt, jak ciepło zabrzanie zostali przyjęci na stadionie i jak wielu kibiców na środowej potyczce się pojawiło. Liczba tych grubo przekraczała tysiąc, a na płocie stadionu pojawił się transparent "Rydułtowy 100 proc. KSG". Doping także był kierowany pod adresem obu drużyn.
Co ciekawego
- Naprzód i Górnik potykały się już ze sobą w sezonie 1971/72 w 1/8 finału Pucharu Polski. Wówczas padł bezbramkowy remis, a o awansie do ćwierćfinału rozstrzygnęły rzuty karne. Zabrzanie wygrali wojnę nerwów 4-3.
- Kiedy przed pierwszym gwizdkiem sędziego na trybunach pojawiła się delegacja Górnika w osobach m.in. Stanisława Oślizło i Krzysztofa Maja miejscowi kibice przywitali gości oklaskami.
- Ławka rezerwowych Górnika była w tym meczu tak długa, że zdecydowano się rozgrywać mecz systemem 4x30 minut, a dla trenera Adama Nawałki... zabrakło miejsca. Szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny wraz z analitykiem Marcinem Prasołem mecz oglądał z trybun.
- Drużynę z ławki rezerwowych prowadzili asystenci Nawałki Bogdan Zając i Jarosław Tkocz. Ten drugi występował w rydułtowskim klubie w latach 1992-97, a potem przeniósł się do GKS-u Katowice.
- Mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Wilhelma Gawlika, wieloletniego działacza rydułtowskiego klubu.
- Wynik meczu otworzył Łukasz Madej, pakując piłkę dogrywaną z lewego skrzydła do pustej bramki.
- Druga bramka dla zabrzan padła tuż przed zakończeniem pierwszej kwarty, kiedy dogranie Seweryna Gancarczyka strzałem głową na bramkę zamienił Mateusz Zachara.
- Kolejna bramka dla Górnika - już w drugiej kwarcie - także padła łupem Zachary, ale sędzia trafienia napastnika Górnika nie uznał. Jak się potem okazało było to jedyne w tej odsłonie meczu trafienie.
- Ciekawiej było za to na trybunach, gdzie kibice Naprzodu zaprezentowali efektowną oprawę z pirotechniką, świętując jubileusz powstania klubu.
- W przerwie między drugą a trzecią kwartą z rąk Krzysztofa Maja i Stanisława Oślizło prezes rydułtowskiego klubu i burmistrz miasta odebrali pamiątkową paterę i książkę.
- To co się zabrzanom nie udało w drugiej kwarcie, powetowali sobie na początku trzeciej. Nie minęła minuta gry, kiedy nieporozumienie w szeregach defensywnych Naprzodu wykorzystał Bartosz Iwan, pakując piłkę do pustej bramki.
- Chwilę później "Ajwen" dołożył kolejne trafienie, znów wykorzystując niezdecydowanie rydułtowskiej defensywy.
- Klasycznego hat-tricka pomocnik Górnika dołożył minutę później, czym ostatecznie dobił rozbitą defensywę gospodarzy.
- Ułatwiło to zadanie Madejowi, który kilkadziesiąt sekund później dobił do bramki odbitą przez bramkarza futbolówkę, zdobywając szóstą bramkę dla gości w tym meczu.
- Po upływie kolejnych kilkunastu minut pięknym strzałem z dystansu golkipera Naprzodu do kapitulacji zmusił Szymon Skrzypczak.
- Krótko po siódmym trafieniu dla zabrzan do szatni zniesiony został kontuzjowany Maciej Małkowski. Skrzydłowy Górnika prawdopodobnie skręcił staw skokowy.
- W niedzielę o godz. 15:00 rozegrane zostanie kolejne towarzyskie spotkanie Naprzodu z Górnikiem. Tym razem w szranki staną oldboje obu drużyn.
Dla Naprzodu Rydułtowy mecz z Górnikiem Zabrze był kulminacyjnym obchodem jubileuszu 90-lecia powstania klubu. Rydułtowski klub powstał 24 kwietnia 1923 roku, a drugą miłością kibiców Naprzodu była właśnie ekipa z Roosevelta. O tym, że mimo upływu lat 14-krotni mistrzowie dalej cieszą się w podrybnickiej miejscowości dużą sympatią świadczy fakt, jak ciepło zabrzanie zostali przyjęci na stadionie i jak wielu kibiców na środowej potyczce się pojawiło. Liczba tych grubo przekraczała tysiąc, a na płocie stadionu pojawił się transparent "Rydułtowy 100 proc. KSG". Doping także był kierowany pod adresem obu drużyn.
Co ciekawego
- Naprzód i Górnik potykały się już ze sobą w sezonie 1971/72 w 1/8 finału Pucharu Polski. Wówczas padł bezbramkowy remis, a o awansie do ćwierćfinału rozstrzygnęły rzuty karne. Zabrzanie wygrali wojnę nerwów 4-3.
- Kiedy przed pierwszym gwizdkiem sędziego na trybunach pojawiła się delegacja Górnika w osobach m.in. Stanisława Oślizło i Krzysztofa Maja miejscowi kibice przywitali gości oklaskami.
- Ławka rezerwowych Górnika była w tym meczu tak długa, że zdecydowano się rozgrywać mecz systemem 4x30 minut, a dla trenera Adama Nawałki... zabrakło miejsca. Szkoleniowiec zabrzańskiej drużyny wraz z analitykiem Marcinem Prasołem mecz oglądał z trybun.
- Drużynę z ławki rezerwowych prowadzili asystenci Nawałki Bogdan Zając i Jarosław Tkocz. Ten drugi występował w rydułtowskim klubie w latach 1992-97, a potem przeniósł się do GKS-u Katowice.
- Mecz poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Wilhelma Gawlika, wieloletniego działacza rydułtowskiego klubu.
- Wynik meczu otworzył Łukasz Madej, pakując piłkę dogrywaną z lewego skrzydła do pustej bramki.
- Druga bramka dla zabrzan padła tuż przed zakończeniem pierwszej kwarty, kiedy dogranie Seweryna Gancarczyka strzałem głową na bramkę zamienił Mateusz Zachara.
- Kolejna bramka dla Górnika - już w drugiej kwarcie - także padła łupem Zachary, ale sędzia trafienia napastnika Górnika nie uznał. Jak się potem okazało było to jedyne w tej odsłonie meczu trafienie.
- Ciekawiej było za to na trybunach, gdzie kibice Naprzodu zaprezentowali efektowną oprawę z pirotechniką, świętując jubileusz powstania klubu.
- W przerwie między drugą a trzecią kwartą z rąk Krzysztofa Maja i Stanisława Oślizło prezes rydułtowskiego klubu i burmistrz miasta odebrali pamiątkową paterę i książkę.
- To co się zabrzanom nie udało w drugiej kwarcie, powetowali sobie na początku trzeciej. Nie minęła minuta gry, kiedy nieporozumienie w szeregach defensywnych Naprzodu wykorzystał Bartosz Iwan, pakując piłkę do pustej bramki.
- Chwilę później "Ajwen" dołożył kolejne trafienie, znów wykorzystując niezdecydowanie rydułtowskiej defensywy.
- Klasycznego hat-tricka pomocnik Górnika dołożył minutę później, czym ostatecznie dobił rozbitą defensywę gospodarzy.
- Ułatwiło to zadanie Madejowi, który kilkadziesiąt sekund później dobił do bramki odbitą przez bramkarza futbolówkę, zdobywając szóstą bramkę dla gości w tym meczu.
- Po upływie kolejnych kilkunastu minut pięknym strzałem z dystansu golkipera Naprzodu do kapitulacji zmusił Szymon Skrzypczak.
- Krótko po siódmym trafieniu dla zabrzan do szatni zniesiony został kontuzjowany Maciej Małkowski. Skrzydłowy Górnika prawdopodobnie skręcił staw skokowy.
- W niedzielę o godz. 15:00 rozegrane zostanie kolejne towarzyskie spotkanie Naprzodu z Górnikiem. Tym razem w szranki staną oldboje obu drużyn.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów