Napastnikowi Górnika brakuje pewności siebie. Czy zagra ze Śląskiem?

07.04.2009
- Nie ukrywam, że trochę brakuje mi jeszcze pewności siebie. Występy w Młodej Ekstraklasie to przecież zupełnie co innego niż "dorosła" liga - mówi napastnik Górnika, Dawid Jarka.
Dopiero z Piastem Gliwice po raz pierwszy po powrocie do Górnika zagrał Dawid Jarka. W poprzednich wiosennych spotkaniach brakowało go nawet w meczowej osiemnastce. W piątkowych derbach wszedł na boisko po przerwie. - Byłem niesamowicie skoncentrowany. Bardzo zależało mi, aby pomóc drużynie w trudnym momencie - mówi lekko rozczarowany Jarka, który zaprezentował się całkiem przyzwoicie i miał nawet okazję do zdobycia gola. - Zachowałem się tak jak powinienem. Obróciłem się z piłką i natychmiast oddałem strzał. Nic więcej w tej sytuacji nie dało się zrobić - mówi napastnik, którego uderzenie padło jednak łupem Grzegorza Kasprzika.

Czy w czwartkowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław Jarka dostanie od Henryka Kasperczaka kolejną szansę? - To będzie zależało również od tego, jaką trener zastosuje taktykę. Robię podczas treningów wszystko, aby zasłużyć na grę w lidze, ale on do tej pory miał inną koncepcję. Muszę to uszanować - mówi Jarka. - Nie ukrywam, że trochę brakuje mi jeszcze pewności siebie. Grałem ostatnio tylko w Młodej Ekstraklasie, a to zupełnie co innego niż występy w lidze - zaznacza.

22-letniego napastnika nie usatysfakcjonuje rola zmiennika. - Wejście na boisko w trakcie meczu nie jest łatwe. Grając od początku, na szpicy, byłoby mi zdecydowanie łatwiej. Wtedy miałbym więcej czasu na wykonanie mojego zadania, czyli wykończenia akcji pod bramką rywala - kończy.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również