Napastnik tyszan: Jan Żurek to trener z charyzmą i doświadczeniem

01.10.2013
Dawid Dzięgielewski był jednym z wyróżniających się graczy GKS-u Tychy w zremisowanym 1-1 meczu ze Stomilem. To dzięki jego pięknej bramce śląski klub zdobył jeden punkt po dwóch przegranych spotkaniach.
- Niewątpliwie to najładniejsza bramka, jaką do tej pory zdobyłem - ocenia 20-letni piłkarz GKS-u Tychy. 0 Szkoda, że dała nam zaledwie punkt, bo staraliśmy się w tym meczu, zresztą jak w każdym innym, grać o pełną pulę. Jeśli tylko będę dostawał szanse od trenera, to mam nadzieję częściej trafiać do siatki rywali, a te gole będą zapewniać nam trzy "oczka” - dodaje napastnik, który pierwszy raz w karierze dostał 45 minut w meczu I ligi i dobrze ją wykorzystał. - Dodało mi to pewności siebie i myślę, że zaprocentuje to w kolejnych spotkaniach - uważa.

Tyszanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Jednak remis w Olsztynie i osoba nowego trenera Jana Żurka, daje nadzieję na lepsze jutro. - Znaleźliśmy się na dnie tabeli i gorzej już być nie może. Jestem przekonany, że w kolejnych meczach każdy zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby tę sytuację jak najszybciej zmienić. Mała seria dobrych wyników na pewno bardzo by nam pomogła, dlatego będziemy do tego dążyć - zapewnia Dawid Dzięgielewski, podopieczny Żurka.

- Jest to trener z charyzmą i na pewno dużym doświadczeniem, który mam nadzieję sprowadzi nas na odpowiednią, zwycięską drogę! - kończy z optymizmem były piłkarz zespołów juniorskich Legii Warszawa.
źródło: gkstychy.info/SportSlaski.pl

Przeczytaj również