Napastnik Śląska: Nakoulma się przebudził, bo mu w tym pomogliśmy

01.10.2012
- Przed meczem uczulaliśmy się, że kiedy nie ma Mariusza Magiery, to Górnik gra prawą flanką, gdzie jest Michał Bemben. I Górnik przeprowadził tą stroną w pierwszej połowie dziewięć akcji! - wścieka się Łukasz Gikiewicz.
Napastnik Śląska Wrocław nie wiedział jak wytłumaczyć dotkliwą porażkę w Zabrzu. - Mecz nam się fajnie ułożył, ale trudno powiedzieć, co stało się z nami potem. Po prostu brak słów - mówi.

Mistrzom Polski zadania nie ułatwiło to, że w końcu przebudził się Prejuce Nakoulma, choć Gikiewicz spogląda na to nieco inaczej. - Przebudził się, bo mu w tym pomogliśmy. Gdybyśmy zagrali tak, jak w poprzednich meczach, nie byłoby przełamania. Stracone cztery bramki oddają to, jak graliśmy w obronie, ale nie mówię tu o chłopakach z defensywy, tylko o całej drużynie. Teraz więc wszyscy głowy w dół, pokora i czekamy na szansę do rehabilitacji - dodaje Gikiewicz.
źródło: Sport

Przeczytaj również