Napastnik Korony: Ucieszyłem się, gdy kibice przywitali mnie oklaskami

20.10.2012
Michał Zieliński, napastnik Korony Kielce, rundę wiosenną tego roku spędził na wypożyczeniu w Górniku Zabrze. Kibice z Roosevelta o nim pamiętali i gdy wchodził na boisko przywitali go brawami.
- W pierwszej połowie Korona była zespołem zdecydowanie lepszym. Gra toczyła się praktycznie pod jedną bramkę. Szkoda więc, że nie udało nam się utrzymać koncentracji aż do przerwy. Arek i Prejuce pokazali jednak klasę. W drugiej części gry, wszystko się wyrównało. Okazji do zmiany wyniku było sporo zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Przegraliśmy, także Zabrze nie było dla mnie na boisku zbyt gościnne. Ucieszyłem się jednak bardzo, kiedy kibice Górnika powitali mnie oklaskami - nie ukrywał.

W podobnym tonie wypowiadał się Artur Lenartowski, pomocnik kielczan. - W pierwszej połowie byliśmy lepszą drużyną, ale końcówka tej części gry należała do Górnika. Dwa głupie błędy spowodowały, że straciliśmy dwie bramki. W drugiej połowie Górnik kontrolował grę i nie było nam dane odrobić strat. Szkoda, że tak to się potoczyło, ale w piłce liczy się tylko to, co w siatce. Górnik był od nas skuteczniejszy i tyle - przyznał trzeźwo.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również