Napastnik Cracovii: Odchodząc z GieKSy, mogłem trafić do Ruchu

27.03.2010
Gdy w grudniu ważyły się losy transferu Krzysztofa Kaliciaka, wtedy jeszcze napastnika GKS-u Katowice, w grę wchodził Ruch Chorzów. - Temat był - przyznaje piłkarz, który trafił ostatecznie do Krakowa.
Dlaczego nic z przeprowadzki na Cichą nie wyszło? - Wybrałem po prostu Cracovię. Jej oferta była bardzo konkretna - tłumaczy Kaliciak, który dziś na własne oczy będzie mógł się przekonać, czy zdecydował się lepszą drużynę. - "Niebiescy" są na fali. Z Legią nie pokazali co prawda jakiegoś wielkiego futbolu, ale to zespół potrafiący grać bardzo konsekwentnie - chwali rywala.

- My nie sprostaliśmy ostatnio Arce Gdynia, więc zwycięstwo nad chorzowianami jest nam podwójnie potrzebne - dopowiada były snajper GieKSy, który jednak swoim kolegom na murawie nie pomoże. Z występu wyklucza go bowiem uraz mięśnia przywodziciela.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również