"Nakoulmę należałoby spytać czy założył koszulkę, bo chce przejść do Ruchu"
09.05.2013
"Przegląd Sportowy" poprosił dwóch byłych prezesów zabrzańskiego klubu o ocenę tego, co obecnie dzieje się z drużyną Górnika. - Sympatycy mają prawo do emocjonalnych reakcji, szczególnie w klubie, który ma piękną historię. Daleki byłbym jednak od snucia wizji, że drużyna sprzedaje mecze, obstawiając swoje porażki w zakładach bukmacherskich. Radziłbym spojrzeć na całość racjonalnie. To, co się dzieje z Górnikiem, to sprawa psychologii. Kiedy zespół wychodzi na mecz ze słabszym przeciwnikiem, chce wygrać na stojąco. Potem traci bramkę, ale nastawienia nie potrafi zmienić. Nie snujmy więc abstrakcyjnych i krzywdących kogoś wizji, bo są one nieuprawnione - mówi Młynarczyk.
Trochę inaczej wypowiada się Jędrych. - Przypominam sobie taką sytuację za kadencji trenera Ryszarda Komornickiego, gdy przyszedł do klubu pewien dżentelmen i powiedział: "mecz z Pogonią przegracie". Także wspomniał o zakładach. Ja nikogo za rękę nie złapałem, ale faktycznie postawa drużyny w tamtym, przegranym 1-3 meczu, wskazywała, że mógł on mieć drugie dno. Jeden z goli dla rywala padł po rajdzie obrońcy Pogoni, który przez nikogo nieatakowany przebiegł przez boisko niczym Maradona - wspomina.
Za jego kadencji drużyna spadła z ekstraklasy. Wtedy również oczekiwania były duże, a wiosną zespół kompletnie zawiódł. - Nie porównywałbym jednak obu tych historii, choć łączy je to, że wtedy i teraz zawodnicy nie oddawali klubowi całego serca. Po zawodnikach, którzy dobrze grali jesienią, należało oczekiwać więcej. Przecież przed rozpoczęciem rundy wydawało się, że zespół włączy się do rywalizacji o wysokie cele. Tak się jednak nie stało - podkreśla Jędrych.
A jak Jędrych ocenia sprawę Prejuce'a Nakoulmy i założenia przez niego koszulki Ruchu Chorzów? - Nakoulmę należałoby spytać, czy ubranie się w koszulkę Ruchu oznacza, że ma zamiar przejść do tego klubu, czy też chciał pokazać, że wszyscy jesteśmy jedną wielką piłkarską rodziną.
Trochę inaczej wypowiada się Jędrych. - Przypominam sobie taką sytuację za kadencji trenera Ryszarda Komornickiego, gdy przyszedł do klubu pewien dżentelmen i powiedział: "mecz z Pogonią przegracie". Także wspomniał o zakładach. Ja nikogo za rękę nie złapałem, ale faktycznie postawa drużyny w tamtym, przegranym 1-3 meczu, wskazywała, że mógł on mieć drugie dno. Jeden z goli dla rywala padł po rajdzie obrońcy Pogoni, który przez nikogo nieatakowany przebiegł przez boisko niczym Maradona - wspomina.
Za jego kadencji drużyna spadła z ekstraklasy. Wtedy również oczekiwania były duże, a wiosną zespół kompletnie zawiódł. - Nie porównywałbym jednak obu tych historii, choć łączy je to, że wtedy i teraz zawodnicy nie oddawali klubowi całego serca. Po zawodnikach, którzy dobrze grali jesienią, należało oczekiwać więcej. Przecież przed rozpoczęciem rundy wydawało się, że zespół włączy się do rywalizacji o wysokie cele. Tak się jednak nie stało - podkreśla Jędrych.
A jak Jędrych ocenia sprawę Prejuce'a Nakoulmy i założenia przez niego koszulki Ruchu Chorzów? - Nakoulmę należałoby spytać, czy ubranie się w koszulkę Ruchu oznacza, że ma zamiar przejść do tego klubu, czy też chciał pokazać, że wszyscy jesteśmy jedną wielką piłkarską rodziną.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów