Nakoulma przypomni się w Łodzi. Zabrzanie przerwą passę?

10.12.2011
Górnik Zabrze jedzie do Łodzi, by zapewnić sobie spokojną zimę. Pomóc w tym może oczywiście Prejuce Nakoulma, najlepszy snajper "Trójkolorowych", z którego w poprzednim sezonie Widzew zrezygnował.
Nakoulma zagrał w Widzewie w zaledwie ośmiu meczach ligowych, w których strzelił jedną bramkę. Piłkarz co chwila zmagał się z urazami i łodzianie postanowili, że nie wykupią go z Łęcznej. Dzisiaj mogą tylko tego żałować. Nakoulma w obecnych rozgrywkach ma już na koncie sześć bramek, mimo że zagrał ledwo trzy mecze więcej niż w poprzednich rozgrywkach w łódzkim zespole.

- Każdy z nas wie, że jest to dobry zawodnik, który ma ciąg na bramkę, dysponuje dobrym dryblingiem i szybkością. Zwrócimy na niego sporą uwagę - podkreślił na przedmeczowej konferencji obrońca Widzewa, Jakub Bartkowski. To właśnie on powinien najczęściej mieć z "Prezesem" do czynienia.

Obie drużyny przystąpią do tego spotkania mocno osłabione. Co prawda do składu Górnika powraca trzech zawieszonych za kartki piłkarzy, ale za to trener Adam Nawałka nie będzie mógł skorzystać z dwóch bardzo ważnych zawodników - Tomasza Zahorskiego oraz Adama Dancha. Po kontuzji wraca Aleksander Kwiek. Jednak wcale nie jest przesądzone, że to on wyjdzie w podstawowym składzie.

Większe problemy kadrowe ma trener Radosław Mroczkowski. Z powodu kontuzji nie zagrają Souheïl Ben Radhia, Łukasz Broź, Juris Żygajew, Igor Alves, Sebastian Madera. Problemy zdrowotne ma także Piotr Grzelczak, a poza kadrą znajduje się Nika Dzalamidze.

Ewentualne zwycięstwo sprawi też, że zabrzanie przerwą pewną passę. Górnik nie wygrał trzech ostatnich wyjazdowych spotkań, które były ostatnimi pojedynkami ligowymi w danym roku. Tak było w roku 2006 (porażka 2-4 w Kielcach z Koroną), 2007 (0-2 z Legią) oraz 2010 (0-4 z... Widzewem).

Widzew Łódź - Górnik Zabrze
sobota, 15:45
sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również