"Najwyższy czas, żebym coś strzelił w meczu domowym"

18.09.2011
W dobrych humorach wracają z Turka piłkarze GKS-u Tychy. Dziś wygrali 2-1 i pną się w górę tabeli. W niedzielę świetnie spisał się strzelec obu goli, Remigiusz Malicki, który zapowiada bramki w meczach u siebie.
Zespół GKS-u początek miał trudny, bo pierwszy stracił bramkę. Potem jednak, za zdobywanie goli głową wziął się Remigiusz Malicki. - W Turku zawsze gra się trudno i nie inaczej był dzisiaj. Potrafiliśmy się jednak podnieść po straconej bramce i odnieść zwycięstwo. Na wyjazdach zdobyłem już cztery bramki, wszystkie głową, więc teraz najwyższy czas żebym coś strzelił w spotkaniu domowym - mówi strzelec obu goli dla zespołu Piotra Mandrysza.

Gdybyśmy nie wygrali, to pretensje moglibyśmy mieć tylko do siebie, bo straciliśmy troszkę kuriozalną bramkę. Jednak ta sytuacja nas nie podłamała i szybko doprowadziliśmy do wyrównania, a później strzeliliśmy zwycięskiego gola. Turek choć piłkarsko nam ustępował to pokazał, że u siebie jest groźnym zespołem - ocenił spotkanie Tomasz Balul.

Po zwycięstwie nad Turkiem, GKS jest szósty w tabeli II ligi zachodniej.
źródło: gkstychy.info/SportSlaski

Przeczytaj również