Najpierw utrzymanie, później rewolucja?

04.06.2014
Przed decydującym meczem o utrzymaniu w I lidze stoi tyski GKS. Bez względu na osiągnięty rezultat po sezonie czeka drużynę sporo kadrowych zmian.
– W sobotę musimy wygrać, a potem zobaczymy, co dalej – przyznaje dyrektor GKS-u, Henryk Drob. – Wszystko miało wyglądać inaczej, ale taka jest piłka i nic z tym nie da się zrobić – dodaje przedstawiciel klubowych władz. 

Utrzymanie lub jego brak może wiązać się ze sporymi zmianami. Z końcem czerwca wygasa umowa z trenerem Janem Żurkiem i 13 zawodnikami. Wolnymi piłkarzami będą m.in. wszyscy obrońcy, bramkarz Marek Igaz czy skrzydłowy Daniel Mąka. Ostatni mecz zapowiada się więc, jako bój o los klubu, piłkarzy i działaczy. – To będzie dla nas Wielka Sobota. Mam nadzieję, że po końcowym gwizdku odetchniemy z ulgą i będzie można rozmawiać z piłkarzami o przyszłości i kolejnym sezonie w I lidze – dodaje Henryk Drob.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również