Nadwiślan - Energetyk ROW 3-3. Remis i tony emocji

08.03.2015
Pozytywny start rundy wiosennej drugiej ligi zalicza zespół Marcina Prasoła. Cenny remis w Górze pozwala zachować rybniczanom miejsce w czołówce i kontynuować marsz w kierunku zaplecza T-Mobile Ekstraklasy.
energetykrow.rybnik.pl
Wydarzenie

Końcówka pierwszej połowy to naprawdę nie lada emocje. Najpierw Kajzer w fantastyczny sposób obronił uderzenie Setli, a chwilę później było już 2-1 dla zespołu trenera Noconia. Asystę zaliczył doświadczony Mariusz Masternak, strzelcem gola został natomiast Tomasz Boczek.

Bohater

Ostatnią dzisiaj bramkę zdobywa rezerwowy Damian Furczyk, który pojawił się na boisku kilkadziesiąt minut wcześniej, zmieniając kontuzjowanego Matyska. Prawdziwy trenerski nos Adama Noconia ratuje jeden punkt drużynie Nadwiślana.

Rozczarowanie

Olbrzymie znaczenie dla końcowego rezultatu meczu miała czerwona kartka, jaką otrzymał Jurek. Wykluczony gracz górzan faulował w polu karnym, osłabiając podwójnie swoją ekipę. Nie dość, że gospodarze musieli grać już do końca w osłabieniu, to jeszcze stracili trzeciego gola.

Co ciekawego

- Wczorajsza klęska Rozwoju ze Stalową Wolą spowodowała, że w tabeli Energetyk ROW tracił przed występem w Górze jeden punkt właśnie do „Stalówki”.

- W wyjściowym składzie Nadwiślana pojawiło się aż pięciu zupełnie nowych graczy, którzy zimą dołączyli do zespołu.

- Już w drugiej minucie piłka zatrzepotała w siatce bramki ROW-u. Wcześniej zawodnik gospodarzy był jednak na pozycji spalonej.

- Rybniczanie objęli prowadzenie po pięciu minutach gry. Rozpoczętą przez Borovićanina akcję wykończył pięknym uderzeniem 19-letni napastnik gości – Sebastian Musiolik. Golkiper górzan nie miał jakichkolwiek szans na skuteczną interwencję, przy tym strzale z około 18 metrów.

- W 13 minucie Musiolik mógł podwyższyć na 2-0, lecz skiksował będąc w sytuacji sam na sam z Taudulem.

- Pierwszy celny strzał Nadwiślana mogliśmy zobaczyć w 19 minucie rywalizacji. Kajzer był jednak lepszy od Wójcika.

- Przepiękną bramkę strzelił dzisiaj Tomasz Matysek. Po podaniu Ogrockiego w 25 minucie spotkania, napastnik górzan posłał piłkę niemalże w samo okienko bramki gości. To właśnie tego typu trafienia określamy mianem „gol – Stadiony Świata!”.

- ROW wyrównał zaledwie po trzech minutach drugiej połowy. Pozostawiony zupełnie bez opieki Szymon Sobczak wpakował piłkę do pustej już właściwie bramki gospodarzy.

- W 58 minucie boisko musiał opuścić poturbowany strzelec pierwszego gola dla Nadwiślana.

- Na pięć minut przed końcem meczu mogło być 4-3 dla ROW-u. Debiutujący w drugiej lidze Sebastian Siwek ustrzelił jednak tylko poprzeczkę bramki Taudula.

Protokół

Nadwiślan Góra - Energetyk ROW 3-3 (2-1)

0-1 – Musiolik, 6 min.
1-1 – Matysek, 24 min.
2-1 – Boczek, 45 min.
2-2 – Sobczak, 48 min.
2-3 – Muszalik, 65 min. (karny)
3-3 – Furczyk, 82 min.

Nadwiślan: Taudul – Boczek, Masternak, Wójcik (68. Balul), Jurek – Glanowski, Kaszok, Ogrocki (80. Skrobol), Setla – Matysek (58. Furczyk), Kocur (75. Retlewski).

Energetyk ROW: Kajzer – Borovićanin (77. Mandrysz), Bedronka, Jary (69. Grolik), Gojny – Krotofil, Muszalik, Gilewicz, Siwek, Sobczak –  Musiolik (85. Dudziński).

Żółte kartki: Ogrocki, Jurek, Setla – Borovićanin, Krotofil

Czerwone kartki: Jurek

Sędziował: Piotr Lasyk
źródło: SportSlaski.pl/lajfy.com
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również