"Na pewno milej się debiutuje, kiedy mecz kończy się zwycięstwem"

29.10.2013
We wczorajszym przegranym meczu szansę debiutu w barwach Górnika Zabrze dostał Tomasz Wełnicki. Obrońca jednak nie mógł być do końca zadowolony...
- Długo na swój pierwszy występ w pierwszym zespole czekałem. Było to spowodowane w dużej mierze moją kontuzją. Cieszę się, że trener dał mi szansę, ale szkoda, że nie udało nam się chociaż tego meczu zremisować. Na pewno milej się debiutuje, kiedy mecz kończy się zwycięstwem, ale nie zawsze można wygrywać - tłumaczy Wełnicki.

Urodzony w Olsztynie piłkarz dostał szansę gry na środku defensywy.

- Na środku obrony czuję się najlepiej i cieszę się, że trener dał mi szansę gry właśnie na tej pozycji. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach doczekam się następnych okazji do gry i szybko uda nam się zrehabilitować za tę wpadkę - przyznaje.

Piłkarze Górnika po końcowym gwizdku długo nie opuszczali szatni, jednak prawdopodobnie nikt z zewnątrz nie dowie się o czym była rozmowa.

- To tajemnica szatni i takich rzeczy się nie wynosi. Na pewno mogę jednak powiedzieć, że w szatni było spokojnie - wyjawił były zawodnik austriackiego Kapfenberger SV.

Przeczytaj również