Na dole bez zmian

25.01.2014
Siatkarze BBTS-u nie zdołali odnieść pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w trwających rozgrywkach PlusLigi. Przegrali po części na własne życzenie...
W Częstochowie doszło do konfrontacji zespołów zamykających tabelę PlusLigi. Gospodarze chcieli zrewanżować się za gładka porażkę w Bielsku-Białej, przyjezdni potwierdzić zwyżkę formy, zademonstrowaną już przed tygodniem w meczu z Jastrzębskim Węglem.

Premierowa odsłona to całkowita dominacja BBTS-u, ale w drugim secie role odwróciły się. Akademicy korzystali z nieskończonych ataków gości, sami znajdywali sposób na bielski blok. W następnej partii częstochowianie prowadzili 16:11 na przerwie technicznej. Dobrze w ich szeregach radził sobie Miłosz Hebda, którego wspomagał Dawid Murek. Miejscowi wypracowali sobie trzy setbole i wykorzystali ostatniego z nich, choć BBTS mógł wyrównać. Kontrę zaprzepaścił Martin Vlk. Porażka podopiecznych Janusza Bułkowskiego nie załamała. Od stanu 16:15 w czwartym secie, goście wygrali cztery akcje pod rząd, by niebawem cieszyć się z punktowej zdobyczy. Tak okazała się najskromniejsza z możliwych. Choć bielski zespół prowadził 5:3 i 11:9, to oczekiwanego zwycięstwa nie odniósł. Przesądziła o tym nieskuteczność w ataku i zbyt duża liczba własnych pomyłek.

W tabeli PlusLigi po 15. kolejkach BBTS Bielsko-Biała wciąż ostatni z dorobkiem 10 „oczek”. O dwa punkty bielszczan wyprzedza najbliższy przeciwnik, bydgoski Transfer (mecz w środę), który dziś nie miał nic do powiedzenia w konfrontacji z Jastrzębskim Węglem. 10. lokata dla AZS-u Częstochowa, drużyny z liczbą 13 punktów.

Przeczytaj również