"Na Arce czy Cracovii atmosfera jest zupełnie inna niż w Jaworznie"

18.07.2013
- Mam doświadczenie z obserwowaniem budowy drogi TK1 i wiem, że zawsze mogą się zdarzyć opóźnienia. Nie wiem nawet czy druga połowa 2015 roku to realny termin ukończenia stadionu - mówi Łukasz Kopczyk.
GKS Tychy zorganizował dziś konferencję prasową przed nowym sezonem. Po raz pierwszy na wiele tematów mógł się wypowiedzieć Tomasz Fornalik, nowy trener tyskiej ekipy. Byli też Łukasz Kopczyk i Paweł Smółka. - W tym roku mamy bardzo krótki okres przygotowawczy. Wczorajszym meczem z Polonią Bytom zakończyliśmy krótki obóz w Kamieniu. Czeka nas jeszcze jeden sparing, a w przyszłym tygodniu startujemy już w Pucharze Polski i spotkaniem z Bogdanką Łęczna otwieramy sezon ligowy. W drużynie zaszło bardzo wiele zmian, nadal szukamy jeszcze wzmocnień. Sporo zawodników może dojść po testach - przyznał trener tyszan.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że drugi sezon po awansie może być dla GKS-u trudniejszy. - Na pierwszym spotkaniu z drużyną padły właśnie te słowa, dlatego poprosiłem wszystkich o szczególną koncentrację podczas okresu przygotowawczego - stwierdził Fornalik. A Paweł Smółka, nowy napastnik tyszan dodał: - Ciężko  - po takim sezonie jak poprzedni - mówić, że chcemy grać o coś niżej. Ambicje są bardzo wysokie. Powtórzenie wyniku jest celem tej drużyny. Z drugiej jednak strony, było dużo zmian kadrowych, dlatego musimy być bardzo ostrożni. Celem powinien być każdy kolejny mecz.

- W dalszym ciągu analizujemy każdy sparing. W niektórych formacjach zostało zachowane status quo - tak jest w obronie, co mnie bardzo cieszy. Najwięcej zmian zaszło w środkowej strefie. Będziemy tu jeszcze szukali wzmocnień. Cieszę się natomiast, że z przodu jest Paweł Smółka, bo to gwarancja jakości. Zeszły sezon to już zamknięty rozdział. Tworzy się coś nowego - zaznaczył trener śląskiego I-ligowca.

Fornalik nie chciał za to otwartym tekstem mówić o tym, dlaczego zgrupowanie w Kamieniu trwało zaledwie trzy dni. - Pracujemy w określonych realiach i to one spowodowały, że obóz musiał być taki krótki - uciął temat. Nie ukrywał jednak, że pewnym problemem może być - jak za czasów Piotra Mandrysza - konieczność ciągłej gry na wyjazdach. - To jest trudne, choć można się do tego przyzwyczaić. Na pewno nam to jednak nie sprzyja. Liczymy dalej na wsparcie grupy wiernych kibiców, ale pewnie w Tychach ta grupa byłaby dużo liczniejsza - podkreślił trener. Wszyscy jednak niecierpliwie wyczekują wybudowania nowego stadionu. - Każdy na niego czeka. Jak tamtędy przejeżdżam, to zawsze zaglądam czy robotnicy i koparki, ciężarówki pracują. Mam jednak doświadczenie z budową drogi TK1, że mogą się zdarzyć pewne opóźnienia, więc nie wiem nawet czy ta druga połowa 2015 roku jest realna. Mamy jednak za sobą dwa sezony gry w Jaworznie, szykuje się trzeci i ten stadion ostatnio nie był przeszkodą. Co innego jednak grać na swoim obiekcie. Byliśmy na Arce, na Cracovii i widzieliśmy, że atmosfera jest całkiem inna niż w Jaworznie - powiedział Łukasz Kopczyk, kapitan tyszan.

Smółka natomiast cieszył się, że dołączył do zespołu, który ma wyższe cele niż jego poprzedni pracodawca - Okocimski Brzesko. - Są zmiany kadrowe, ale nie ma ludzi niezastąpionych. Wiadomo, że jesteśmy na razie pewnym znakiem zapytania. Moim zdaniem w tym sezonie najgroźniejsze w lidze będą Kolejarz Stróże, Miedź Legnica a przede wszystkim Termalica Nieciecza - zakończył Paweł Smółka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również