"Myślę, że kibice wychodzili zadowoleni. Widzieli fajnego Górnika"

17.07.2017
- Myślę, że kibice wychodzili ze stadionu zadowoleni. Widzieli fajnego Górnika, grającego w piłkę. Na tym nam zawsze zależy - powiedział po wygranej z Legią Warszawa Łukasz Wolsztyński.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Takiego obrotu spraw mało kto się spodziewał. Drużyna, w której siedmiu zawodników z wyjściowego składu debiutowało w ekstraklasie rozbiła mistrza Polski - i to pokazując naprawdę dobrą grę. W zwycięstwie nad Legią Warszawa nie było żadnego przypadku. Młodzi podopieczni trenera Marcina Brosza zagrali bez respektu dla znacznie bardziej doświadczonego rywala.

- Znamy swoją wartość. Pragnęliśmy tego i zrobiliśmy to - wygraliśmy z mistrzem Polski. Szliśmy po swoje, bo nie ma się czego obawiać i kogoś bać. Jeśli chce się grać w piłkę, to tak to ma wyglądać. Aż chce się żyć i grać w piłkę. Gramy u siebie, kibice nas napędzają. Legia nie była nam straszna - nie ukrywał radości Łukasz Wolsztyński, który popisał się świetnym zagraniem przy bramce na 2:0 - podał piętką do wychodzącego Igora Angulo.

- To było odruchowo, chciałem, żeby akcja szybko poszła dalej. Fajnie, że Igor to wykończył, będzie super asysta. Muszę zobaczyć to jeszcze w telewizji, bo nawet nie wiem, jak to dokładnie wyglądało - przyznał Wolsztyński. Zawodnik Górnika szybko zamierzał przeprowadzić pierwszą analizę spotkania. - Pewnie ta noc dla każdego będzie długa, bo wątpię, żeby ktoś normalnie poszedł spać. W nocy jest powtórka tego meczu. Ja na pewno będę oglądał i będę się cieszył z tego, co będę widział - dodał.

Wolsztyński dedykował wygraną kibicom "Trójkolorowych", którzy wypełnili trybuny. - Tylko się cieszyć, że nas wspierają i oby tak było zawsze - jak śpiewają: czy wygrywamy, czy przegrywamy. Oby zawsze byli i nas dopingowali, my zawsze staramy się na 100 procent. Oczywiście czasem nie wychodzi, ale z Legią udowodniliśmy, że potrafimy grać w piłkę - stwierdził. - Myślę, że kibice wychodzili ze stadionu zadowoleni. Widzieli fajnego Górnika, grającego w piłkę. Na tym nam zawsze zależy. Przed meczem każdy ma w głowie ułożony plan, jakby chciał, żeby to wyglądało i myślę, że taki scenariusz każdy sobie wymarzył - powiedział pomocnik.

Zabrzanie wygrali siódme ligowe spotkanie z rzędu. O przedłużenie passy będą walczyć w niedzielę, w Białymstoku z Jagiellonią, która w pierwszej kolejce wygrała 1:0 w Niecieczy. Faworytem będzie wicemistrz Polski, ale skoro pokonało się już mistrza, to dlaczego piłkarze mieliby się obawiać "Jagi"? - Nie ma nic piękniejszego jak przygotowywać się do następnego meczu po wygranej. Potwierdziliśmy, że żaden przeciwnik nie powinien być nam straszny. Łatwo nie będzie, ale w Górniku grają młodzi ludzie, którzy zapieprzają za ten klub - podkreślił Wolsztyński.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również