"My wracaliśmy na boisko zdecydowanie szybciej. Może byliśmy twardsi?"

22.04.2014
- Jestem pewny, że Włodek ustanowiłby wszystkie możliwe rekordy. Zarówno pod względem liczby goli, jak i ilości występów zarówno w klubie, jak i w kadrze - mówi o Lubańskim Stanisław Oślizło.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Siedem tytułów mistrza Polski, sześć Pucharów Polski, cztery tytuły króla strzelców ekstraklasy, mistrzostwo olimpijskie z 1972 roku... Kto wie, ile więcej trofeów miałby na koncie Włodzimierz Lubański, gdyby nie kontuzja, którą odniósł w 1973 roku w trakcie meczu Polska - Anglia.

- Jego kontuzja, jaką odniósł w meczu z Anglią, zostawiła bez odpowiedzi wyjątkowo wiele pytań. Można się zastanawiać, o ile więcej odnieślibyśmy sukcesów jako reprezentacja Polski i jako Górnik Zabrze. Ja na przykład jestem pewny, że Włodek ustanowiłby wszystkie możliwe rekordy. Zarówno pod względem liczby goli, jak i ilości występów zarówno w klubie, jak i w kadrze. Większość z nich pewnie dotrwałaby do dziś - uważa inna legenda polskiej piłki, Stanisław Oślizło.

Przy okazji rozmowy o Lubańskim, Oślizło poruszył temat urazów, ale w dzisiejszych czasach. - Jest jedna rzecz, która mnie zastanawia. To czas leczenia kontuzji. Wystarczy spojrzeć na obecnego Górnika: połowa składu się leczy i leczy, i końca nie widać. My wracaliśmy na boisko zdecydowanie szybciej. Może po prostu byliśmy twardsi? - zastanawia się wybitny obrońca.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również