"My już nie awansujemy, ale możemy pomóc Górnikowi Zabrze"

14.05.2010
- Kibicujemy Górnikowi w walce o awans do ekstraklasy. To klub z ogromnymi tradycjami, a takich na najwyższym szczeblu potrzebują - uważa Kamil Cholerzyński, pomocnik GKS-u Katowice.
Na Bukowej nie walczą już w tym sezonie o żaden konkretny cel, ale - wszystko na to wskazuje - będą mieli duży wpływ na to, który z rywali ukończy rozgrywki na upragnionym drugim miejscu. W przedostatniej kolejce zmierzą się przecież na własnym terenie z Sandecją Nowy Sącz. I nie da się ukryć, że wygrana z beniaminkiem, który idzie jak na razie łeb w łeb z Górnikiem, byłaby dla zabrzan ogromnym handicapem. W Katowicach taki scenariusz się podoba...

Innymi słowy, skoro my awansować już nie możemy, to miło byłoby chociaż zobaczyć w elicie inną śląską drużynę. - Lepiej, żeby to nie w Nowym Sączu, ale na Roosevelta pojawiła się ekstraklasa. Górnik to klub z ogromnymi tradycjami, a takich na najwyższym szczeblu potrzebują. Jeśli się da, to pomożemy - uśmiecha się Kamil Cholerzyński.

- Tak czy siak, przede wszystkim gramy dla samych siebie. Chcemy finiszować co najmniej na szóstej pozycji, a zwycięstwo z Sandecją będzie pewnie do realizacji tego celu niezbędne - dodaje "Kufel". Przypomnijmy bowiem, że po porażce z Widzewem Łódź sytuacja katowiczan trochę się skomplikowała. Zespół co prawda nadal jest szósty, ale będący tuż za nim piłkarze z Ostrowca Świętokrzyskiego mogą pochwalić się już taką samą liczbą punktów.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również