Muszą uważać, by nie wpaść we własne sidła. Żadnego rozluźnienia!

11.03.2011
Górnik Zabrze do dzisiejszego spotkania z Arką Gdynia przystąpi osłabiony brakiem dwóch podstawowych zawodników, którzy przegrali z wirusem. Mimo to, gospodarze są faworytami.
Problemy żołądkowe najpierw dopadły Bartosza Kopacza, Gabriela Nowaka, Macieja Mańkę, Rafała Pietrzaka oraz Macieja Kiełtykę. Wczoraj do tego grona dołączyli najpierw Aleksander Kwiek, potem także Michał Pazdan. - Nieszczęście jednego zawodnika jest szczęściem drugiego. Ci, którzy wskoczą do składu, zrobią wszystko, aby udowodnić, że powinni grać także w kolejnych meczach. Podziała to na nich mobilizująco - uważa trener bramkarzy zabrzan, Jarosław Tkocz.

Kto będzie miał szansę wykorzystać absencję Kwieka i Pazdana? Zapewne Robert Jeż i Michał Bemben. Gorzej będzie się prezentowała ławka rezerwowych, na której znajdą się między innymi zmagający się z chorobą Gabriel Nowak oraz Piotr Gierczak, o którym ostatnio trenerzy wspominali, że potrzebuje jeszcze trochę czasu na dojście do optymalnej formy.

W ostatniej kolejce Górnik imponował siłą ofensywną i wysoko wygrał z Zagłębiem Lubin. - Z doświadczenia wiem, że po takich spotkaniach w psychice może pojawić się zbytnia pewność siebie. Dlatego też bardzo uczulaliśmy zawodników na rozluźnienie - mówi Tkocz.

W rundzie jesiennej zabrzanie przegrali w Gdyni 0-2. Wielu obserwatorów było jednak zdania, że to "Trójkolorowi" byli lepsi. Pierwsza bramka dla gospodarzy padła po karnym "z kapelusza", a druga w ostatniej minucie gry, po kontrataku. - Wszyscy mamy w pamięci tamten mecz. Dzięki temu piłkarze będą jeszcze bardziej zmotywowani, bo będą chcieli udowodnić, że to oni są lepszą drużyną - twierdzi dyrektor sportowy Andrzej Orzeszek.

Za zwycięstwo Górnika nad Arką na pewno nie obraziliby się w Bytomiu i Chorzowie, bowiem gdynianie są głównymi rywalami Polonii i Ruchu w walce o utrzymanie. - Gramy przede wszystkim dla siebie, a pomóc możemy przy okazji - mówi Orzeszek. - Przestrzegałbym jednak przed hurraoptymizmem. Ostatnio wykazaliśmy się dużą skutecznością, ale nie jest powiedziane, że tak będzie w każdym meczu. Poza tym Arka traci bardzo mało bramek - zauważa Tkocz. - W tabeli są nisko, ale będą walczyć o życie - dopowiada Orzeszek.

Górnik Zabrze - Arka Gdynia
piątek, 20:00
sędziuje Marcin Borski (Warszawa)

Przypuszczalne składy

Górnik: Stachowiak - Bemben, Banaś, Jop, Magiera - Bonin, Marciniak, Jeż, Gasparik - Zahorski - Sikorski.

Arka: Moretto - Bruma, Szmatiuk, Noll, Bednarek - Bożok, Płotka, Giovanni, Zawistowski - Ross, Labukas.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również