Musimy się częściej spotykać - mówią piłkarze Górnika i Ruchu
10.01.2011
Mecz z reprezentacją Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy stał na bardzo wysokim poziomie. Rozstrzygnięcia nie przyniosły nawet rzuty karne, głównie dzięki będącym w znakomitej dyspozycji Mirosławowi Dreszerowi i Piotrowi Lechowi. - Dobra, dobra, już tak się nie chwalmy. Nie poklepaliśmy piłki, nie potrafiliśmy jej przytrzymać. Tak to się gra w jednej drużynie z „górnikami” - prowokował, śmiejąc się, Albin Wira, ale choć żartom nie było końca, to wszyscy harmonijnie popierali Edwarda Lorensa. - Super pomysł, musimy częściej się spotykać.
Był to najpewniej pierwszy mecz, w którym Górnik i Ruch połączyli siły. - To historyczny moment dla obu śląskich zespołów, które po raz pierwszy tworzyły jeden organizm. Mam nadzieję, że nie po raz ostatni - dziękował wszystkim szef Wydziału Kultury i Sportu w Chorzowie, Rafał Zaremba.
Celem było oczywiście zebranie pieniędzy na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Był to najpewniej pierwszy mecz, w którym Górnik i Ruch połączyli siły. - To historyczny moment dla obu śląskich zespołów, które po raz pierwszy tworzyły jeden organizm. Mam nadzieję, że nie po raz ostatni - dziękował wszystkim szef Wydziału Kultury i Sportu w Chorzowie, Rafał Zaremba.
Celem było oczywiście zebranie pieniędzy na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów