"Musimy popracować, żeby mogło nas więcej zasiąść na stadionie"

12.07.2017
Podczas wczorajszej prezentacji Górnika Zabrze często pojawiał się temat biletów na mecz z Legią Warszawa, które rozeszły się błyskawicznie. Wątek poruszyli m.in. trener Marcin Brosz i prezydent Małgorzata Mańka-Szulik.
Łukasz Laskowski/Press Focus
- To jest pytanie do właściciela: co dalej? Zapotrzebowanie jest potężne. To wy, kibice, pokazujecie, że chcecie piłkę na najwyższym poziomie. Chciałbym zaprosić na mecz z Legią, ale bilety już sprzedane - powiedział szkoleniowiec Górnika. Ostatnia wejściówka znalazła nabywcę jeszcze w trakcie pierwszego dnia sprzedaży stacjonarnej.

Co na to właściciel? - Niektórzy powiadali, że stadion jest za duży, a dziś słyszmy, że zabrakło biletów - przypomniała prezydent miasta, Małgorzata Mańka-Szulik, która zapytała zgromadzoną publiczność: "Jaki jest stadion?", a w odpowiedzi usłyszała: "Za mały!".

- Dlatego zabieramy się do roboty, tak jak chłopcy zabierają się do pracy na boisku - powiedziała Mańka-Szulik. - Zawodnikom życzymy wszystkiego dobrego, a my musimy popracować, żeby mogło nas więcej zasiąść na stadionie - zakończyła.

Obecnie stadion Górnika ma 24 563 miejsc, ale docelowo, po zakończeniu drugiego etapu modernizacji, ma mieć 31 871 krzesełek. Regularne zapełnianie Areny Zabrze będzie najlepszym sygnałem dla miasta, że to już czas, by pomyśleć o czwartej trybunie, o której od dawna jest cicho.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również