Mueller: Mamy żal do Komornickiego. Zmiana trenera? Niewykluczone
13.11.2009
To będzie gorąca zima w Zabrzu. W czwartek drużyna spotkała się z przedstawicielami niemieckiego ubezpieczyciela, który jest właścicielem klubu. Piłkarze, wychodząc ze spotkania, nie mieli wesołych min. Więcej niż pewne, że klub rozstanie się z kilkoma z nich. Z kim? Odpowiedź ma dać... analiza. - Wynajęci profesjonaliści sporządzają dla nas raporty. Z nich już teraz widać, że piłkarzom brakuje siły i chęci. Podsumowanie analiz będzie dla nas podstawą, aby podjąć decyzję, których graczy zostawimy - zapowiada Michael Mueller. Przewodniczącemu rady nadzorczej już nie wystarczają regularne rozmowy z Ryszardem Komornickim. - Psycholog przedstawił nam analizę, z której wynika, że nie mamy drużyny, tylko pojedynczych piłkarzy. Mamy za to trochę żalu do trenera. Jego zadaniem jest zbudowanie zespołu. Ewentualna zmiana szkoleniowca? Jesteśmy na nią przygotowani - nie ukrywa Mueller.
Na dziś pierwszym "do odstrzału" jest Damian Gorawski, który częściej się leczy niż gra. Sprawa rozstania z nim nie jest prosta, bowiem jego kontrakt jest niezwykle zawiły. Co z innym odstawionym od kadry, czyli Robertem Szczotem, który ma "ciche dni" z trenerem Komornickim? - Konflikt nie pomaga ani jednemu, ani drugiemu. Będziemy robić wszystko, aby został jak najszybciej zażegnany - zaznacza Mueller.
Do ubezpieczyciela nie przemawiają zarzuty, że na złą atmosferę w szatni i tym samym wyniki przekładają się zatory finansowe. - Niejedna drużyna, która ma problemy finansowe, podnosi rękawice, walczy i wygrywa. Pieniądze to nie wszystko. W minionym sezonie była wysoka premia za wygraną w jednym ze spotkań, a przegraliśmy 0-3 (z Legią - przyp. red.). W tej rundzie również umotywowaliśmy zespół premią finansową za ewentualne zwycięstwo (z Widzewem - przyp. red.) i ponownie zostaliśmy pokonani - opowiada prezes klubu, Jędrzej Jędrych.
Niebawem już nie tylko on będzie odpowiedzialny za bieżące zarządzanie. Zatrudniony zostanie dyrektor sportowy. - Mamy parę CV, ale nazwisk jeszcze nie zdradzamy. Jest szansa, że będzie to Polak mieszkający za granicą - zdradza tylko Mueller.
Na dziś pierwszym "do odstrzału" jest Damian Gorawski, który częściej się leczy niż gra. Sprawa rozstania z nim nie jest prosta, bowiem jego kontrakt jest niezwykle zawiły. Co z innym odstawionym od kadry, czyli Robertem Szczotem, który ma "ciche dni" z trenerem Komornickim? - Konflikt nie pomaga ani jednemu, ani drugiemu. Będziemy robić wszystko, aby został jak najszybciej zażegnany - zaznacza Mueller.
Do ubezpieczyciela nie przemawiają zarzuty, że na złą atmosferę w szatni i tym samym wyniki przekładają się zatory finansowe. - Niejedna drużyna, która ma problemy finansowe, podnosi rękawice, walczy i wygrywa. Pieniądze to nie wszystko. W minionym sezonie była wysoka premia za wygraną w jednym ze spotkań, a przegraliśmy 0-3 (z Legią - przyp. red.). W tej rundzie również umotywowaliśmy zespół premią finansową za ewentualne zwycięstwo (z Widzewem - przyp. red.) i ponownie zostaliśmy pokonani - opowiada prezes klubu, Jędrzej Jędrych.
Niebawem już nie tylko on będzie odpowiedzialny za bieżące zarządzanie. Zatrudniony zostanie dyrektor sportowy. - Mamy parę CV, ale nazwisk jeszcze nie zdradzamy. Jest szansa, że będzie to Polak mieszkający za granicą - zdradza tylko Mueller.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów