Może odejść pięciu, a nawet dziesięciu piłkarzy Górnika...
13.12.2011
Piłkarze Górnika dzisiaj po raz ostatni w tym roku spotkali się przy Roosevelta. Dla których zawodników była to ostatnia wizyta w zabrzańskiej szatni? - Trener przekazał, że wszyscy są wystawieni na listę transferową, więc każdy może odejść. Nie da się ukryć, że każdego można sprzedać - przyznaje Bogdan Zając, asystent Adama Nawałki.
- Może zabraknąć pięciu, albo może się okazać, że i 10 piłkarzy. Nie wiemy, z jaką grupą spotkamy się 6 stycznia. O transferach lepiej na razie nie mówić. Jakieś plany są, ale wiadomo, jaka jest sytuacja w klubie - tajemniczo mówi Zając.
Powodów do paniki nie widzą działacze Górnika, którzy zapewniają, że do rewolucji nie dojdzie. - Mamy 46 zawodników, więc nawet jeśli 10 odejdzie, to i tak spora grupa zostanie. Tego bym się nie obawiał. Za dwa tygodnie będziemy mądrzejsi - mówi Artur Jankowski, prezes klubu.
Można się spodziewać, że niektóre kontrakty będą rozwiązane. Spora grupa z tych 46 graczy przebywa na wypożyczeniach. - Będziemy chcieli skończyć kilka umów. Na pewno ciąży to na budżecie. Część wypożyczeń również my opłacamy - tłumaczy Jankowski.
- Zalecam spokój. Żadnej rewolucji kadrowej nie będzie. Myślimy, żeby tego zespołu nie osłabić, a wzmocnić. Pewne sprawy zostaną uporządkowane, jeśli chodzi o kontrakty - dodaje Krzysztof Maj.
- Mamy plan wzmocnień. Czy nam się uda, zależy od tego, z iloma zawodnikami się pożegnamy. Wtedy może będziemy mieli pieniądze - przyznaje Jankowski. Górnik z chęcią pozyskałby środkowego obrońcę, ofensywnego pomocnika oraz napastnika (na liście życzeń znajduje się Dragan Jelić, który dobrze spisał się w sparingu z Podbeskidziem Bielsko-Biała).
- Może zabraknąć pięciu, albo może się okazać, że i 10 piłkarzy. Nie wiemy, z jaką grupą spotkamy się 6 stycznia. O transferach lepiej na razie nie mówić. Jakieś plany są, ale wiadomo, jaka jest sytuacja w klubie - tajemniczo mówi Zając.
Powodów do paniki nie widzą działacze Górnika, którzy zapewniają, że do rewolucji nie dojdzie. - Mamy 46 zawodników, więc nawet jeśli 10 odejdzie, to i tak spora grupa zostanie. Tego bym się nie obawiał. Za dwa tygodnie będziemy mądrzejsi - mówi Artur Jankowski, prezes klubu.
Można się spodziewać, że niektóre kontrakty będą rozwiązane. Spora grupa z tych 46 graczy przebywa na wypożyczeniach. - Będziemy chcieli skończyć kilka umów. Na pewno ciąży to na budżecie. Część wypożyczeń również my opłacamy - tłumaczy Jankowski.
- Zalecam spokój. Żadnej rewolucji kadrowej nie będzie. Myślimy, żeby tego zespołu nie osłabić, a wzmocnić. Pewne sprawy zostaną uporządkowane, jeśli chodzi o kontrakty - dodaje Krzysztof Maj.
- Mamy plan wzmocnień. Czy nam się uda, zależy od tego, z iloma zawodnikami się pożegnamy. Wtedy może będziemy mieli pieniądze - przyznaje Jankowski. Górnik z chęcią pozyskałby środkowego obrońcę, ofensywnego pomocnika oraz napastnika (na liście życzeń znajduje się Dragan Jelić, który dobrze spisał się w sparingu z Podbeskidziem Bielsko-Biała).
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów