Motyka: Gra o utrzymanie może sparaliżować nogi

07.04.2014
Nie wyobrażam sobie, żeby Górnik miał trafić do grupy spadkowej. Wiem, jak walka o utrzymanie potrafi spętać nogi? - mówi Marek Motyka, trener piłkarski po meczu Górnika w Krakowie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus

- Norbert Witkowski wyszedł z bramki zupełnie niepotrzebnie. W tej sytuacji obrońcy musieli już biec do bramki, a nie atakować rywala - komentuje występ golkipera Motyka.

- Boris Pandża i Antoni Łukasiewicz nadal mogli tę piłkę wybić. Pandża się machnął i w ogóle w nią nie trafił. Łukasiewicz odbił tak pechowo, że zamiast zostać przy krótkim słupku za moment znalazła się przy długim... - dodaje.

Nie obyło się też bez reprymendy dla Oziębały i Jeża. - Przemysław Oziębała grał już z żółtą kartką na koncie, a zdecydował się na tak bezmyślny wślizg. Głupota... Z kolei Robert Jeż umiejętności cały czas ma - tego się nie zapomina - ale zrobił się z niego normalny "człapak". Nie poznaję go. Żadnych przyśpieszeń, zawsze spóżniony - kończy Motyka.
źródło: SportSlaski.pl/ SPORT

Przeczytaj również