Motyka: Gra o utrzymanie może sparaliżować nogi
07.04.2014
- Norbert Witkowski wyszedł z bramki zupełnie niepotrzebnie. W tej sytuacji obrońcy musieli już biec do bramki, a nie atakować rywala - komentuje występ golkipera Motyka.
- Boris Pandża i Antoni Łukasiewicz nadal mogli tę piłkę wybić. Pandża się machnął i w ogóle w nią nie trafił. Łukasiewicz odbił tak pechowo, że zamiast zostać przy krótkim słupku za moment znalazła się przy długim... - dodaje.
Nie obyło się też bez reprymendy dla Oziębały i Jeża. - Przemysław Oziębała grał już z żółtą kartką na koncie, a zdecydował się na tak bezmyślny wślizg. Głupota... Z kolei Robert Jeż umiejętności cały czas ma - tego się nie zapomina - ale zrobił się z niego normalny "człapak". Nie poznaję go. Żadnych przyśpieszeń, zawsze spóżniony - kończy Motyka.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów