Mirosław Smyła: To był udany rok dla GKS-u Tychy

30.12.2011
Były szkoleniowiec GKS-u Tychy, Mirosław Smyła podsumował 2011 rok w wykonaniu podopiecznych Piotra Mandrysza. - W grze zespołu z miesiąca na miesiąc było widać postęp - chwali trener.
W 2011 roku piłkarze GKS-u wygrali w lidze 22 spotkania, przegrali siedem razy, a punktami dzielili się ośmiokrotnie. Tyszanie znajdują się na pierwszym miejscu II ligi zachodniej. Poprzedni sezon skończyli na trzeciej pozycji.

- Rok 2011 był udany dla GKS-u. Nie zmienia nawet tego fakt, że na wiosnę nie udało się awansować do I ligi. W grze tyskiego zespołu z miesiąca na miesiąc było widać postęp, co w sporcie jest bardzo ważnym aspektem - zaznacza Smyła.

- Stracone punkty na początku rundy wiosennej odbiły się duża czkawką na koniec sezonu, gdy zabrakło jednego "oczka", aby cieszyć się z promocji. Wówczas GKS mógł mówić również o braku szczęścia. Wystarczy przypomnieć nieuznaną bramkę z meczu z Chojniczanką Chojnice, która najpewniej dałaby trzy cenne punkty - wspomina opiekun Rozwoju Katowice.

Celem na przyszły rok będzie utrzymanie miejsca zapewniającego awans do I ligi. Zdaniem Smyły, tyszanie powinni zrealizować zadanie. - Spośród wszystkich zespołów, to GKS jest głównym kandydatem do wywalczenia awansu - twierdzi.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również