Mirosław Przedpełski: Marzę, by nasz zespół zagrał finał w "Spodku"
04.09.2014
W katowickim "Spodku" odbyły się już pierwsze mecze mistrzostw świata w siatkówce. Co do samej organizacji, zarzutów nie ma. Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski znalazł jednak pewien szkopuł...
- W "Spodku" jak zawsze wszystko jest dobrze przygotowane i tak zapewne pozostanie do samego finału. Jedyne, co mnie zmartwiło, to to, co dzieje się na zewnątrz hali. Centrum kongresowe to supersprawa, ale jego budowa ma negatywny wpływ na... zainteresowanie "Spodkiem" - uważa.
Jak rozwiązać problem? Przedpełski wyjaśnił, że użyte zostaną elementy wizualno-reklamowe, które były wykorzystane podczas ceremonii otwarcia i spotkania Polska - Serbia na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Jak na razie nie ma większych problemów z imprezą. W dodatku nasza reprezentacja zanotowała dobry start, czym rozbudziła apetyty kibiców. - Obyśmy utrzymali ten poziom do końca. Nie wiem, jaki wynik uda nam się osiągnąć, ale myślę, że powinniśmy zajść daleko. To jest tylko sport, choć marzę, by nasz zespół zagrał finał w "Spodku" - przyznaje Przedpełski.
Sęk w tym, że... większość Polaków nie ogląda występu reprezentacji, ponieważ transmisje z mistrzostw są zakodowane. Temat wywołał spore kontrowersje wśród kibiców. - To jest bardzo złe dla siatkówki, ale rozumiem dlaczego Polsat tak zrobił. To nie jest wina Polsatu, bo to prywatna firma - komentuje prezes związku.
- W "Spodku" jak zawsze wszystko jest dobrze przygotowane i tak zapewne pozostanie do samego finału. Jedyne, co mnie zmartwiło, to to, co dzieje się na zewnątrz hali. Centrum kongresowe to supersprawa, ale jego budowa ma negatywny wpływ na... zainteresowanie "Spodkiem" - uważa.
Jak rozwiązać problem? Przedpełski wyjaśnił, że użyte zostaną elementy wizualno-reklamowe, które były wykorzystane podczas ceremonii otwarcia i spotkania Polska - Serbia na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Jak na razie nie ma większych problemów z imprezą. W dodatku nasza reprezentacja zanotowała dobry start, czym rozbudziła apetyty kibiców. - Obyśmy utrzymali ten poziom do końca. Nie wiem, jaki wynik uda nam się osiągnąć, ale myślę, że powinniśmy zajść daleko. To jest tylko sport, choć marzę, by nasz zespół zagrał finał w "Spodku" - przyznaje Przedpełski.
Sęk w tym, że... większość Polaków nie ogląda występu reprezentacji, ponieważ transmisje z mistrzostw są zakodowane. Temat wywołał spore kontrowersje wśród kibiców. - To jest bardzo złe dla siatkówki, ale rozumiem dlaczego Polsat tak zrobił. To nie jest wina Polsatu, bo to prywatna firma - komentuje prezes związku.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia