Minął rok

13.03.2015
Wczoraj minął dokładnie rok od kiedy Robert Warzycha jest w Górniku Zabrze.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Kiedy obejmował Górnika wielu zastanawiało się czy trener bez licencji, który od lat przebywa za granicą poradzi sobie w polskich realiach. Początki miał trudne, gdyż przejął zespół rozbity, przegrywający mecz za meczem. Do Zabrza przyjechał 12 marca, a na pierwsze zwycięstwo czekał do kwietnia. Było jednak warto, gdyż była to derbowa wygrana z Ruchem. Od tego meczu jest już tylko lepiej.

Latem z drużyny odeszło dwóch kluczowych graczy : Olkowski i Nakoluma. Trener całkowicie zmienił system gry. Zabrzanie zaczęli grać trójką środkowych obrońców, co znacznie poprawiło grę obronną. Górnik jesienią był rewelacją ligi, przez moment był nawet na czele tabeli.

Były piłkarz Evertonu nie mógł w spokoju przygotować drużyny do rundy wiosennej. Z powodu problemów finansowych zrezygnowano z jednego z obozów przygotowawczych, zawodnicy nie otrzymywali pensji. To z pewnością nie pomagało. Trener Warzycha jednak i z tymi problemami sobie poradził, a na wiosnę Górnik zdobył 6 punktów. Wynik może nie rewelacyjny, ale gra zabrzan pozwala wierzyć, że zespół będzie regularnie punktował i zagra w grupie mistrzowskiej.

Jedyny kłopot w tej chwili to brak zwycięstw na własnym stadionie. Najbliższa okazja już jutro w starciu z Podbeskidziem, a może podobnie jak przed rokiem przełamanie przyjdzie w meczu z Ruchem?
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również