Miejsce w czołówce? Dla zabrzan to nie zaskoczenie. "Są jeszcze rezerwy"

05.12.2012
- Z tymi zawodnikami pracuję praktycznie trzy lata. To, że zrobili oni taki duży postęp, nie jest dla mnie niespodzianką - mówi trener Adam Nawałka. Trzech jego podopiecznych trafiło do reprezentacji Polski.
Powołania na mecz z Macedonią od Waldemara Fornalika otrzymali Adam Danch, Arkadiusz Milik oraz Łukasz Skorupski. - Bardzo szanujemy selekcjonera i jego decyzje. Jestem z trenerem w bliskim kontakcie i przekazuję mu pewne informacje, ale to zostaje między nami. Wszyscy zawodnicy wiedzą, że poprzez ciężką pracę można bardzo dużo osiągnąć i takie nastawienie w drużynie jest - podkreśla szkoleniowiec Górnika.

Niektórzy widzieliby w kadrze jeszcze Aleksandra Kwieka, który jest bardzo ważnym ogniwem zabrzan. - Trzech reprezentantów to i tak bardzo dużo. Wszyscy muszą się starać, każdy ma szanse na powołanie. Oby tych powołań było jak najwięcej - mówi Nawałka.

Jeśli w najbliższym spotkaniu z Lechią Gdańsk Górnik zdobędzie trzy punkty, "Trójkolorowi" będą mogli skończyć rundę jesienną nawet na drugim miejscu. Zaskoczenie? Niekoniecznie. - Drużyna osiągnęła skok jakościowy poprzez ciężką pracę. Nie muszę mówić, że to jest warunek postępu. Z tymi zawodnikami pracuję praktycznie trzy lata. To, że zrobili oni taki duży postęp, nie jest dla mnie niespodzianką - przyznaje trener. - Jestem również przekonany, że istnieją pewne rezerwy. Moim zadaniem jest, by wydobyć to, co najlepsze - dodaje.

- Przyjęliśmy pewne standardy - konsekwencja w grze i poświęcenie przynoszą efekty. Również pod względem piłkarskim jest bardzo dobrze, więc ja nie jestem zdziwiony, że znaleźliśmy się na takim miejscu. Nie możemy jednak stracić czujności, bo liga jest bardzo trudna - przestrzega Nawałka.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również