Międzynarodowe święta "Trójkolorowych"

24.12.2014
Stany Zjednoczone, Holandia, Wielka Brytania - to kierunki, jakie obrali zabrzanie na ostatnie dni grudnia. Chociaż są też tacy, którzy z kraju nie mieli zamiaru się ruszać.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Do Stanów Zjednoczonych ruszył Robert Warzycha, który za oceanem spędził sporą część swojego życia. Święta spędzi jednak tradycyjnie. - W naszym domu w Columbus preferuje się polską wigilię i tak będzie zawsze. Na wigilię przygotowujemy 12 potraw, a potem idziemy do kościoła na pasterkę. Celebrujemy Święta Bożego Narodzenia tak jak matka nas kiedyś uczyła - opowiada dyrektor sportowy, który ma swoje przedświąteczne zadania do spełnienia.

- Ja robię rybę i kroję sałatkę. No i ubieram choinkę, która obowiązkowo musi być żywa. A pod stołem kładziemy sianko. Oczywiście, śpiewamy kolędy, przekazujemy sobie prezenty. Wigilia, to dla nas, jak dla każdej polskiej rodziny, szczególny wieczór - podkreśla Warzycha.

Zagraniczną podróż odbył też Błażej Augustyn, który całą rodziną wybrał się do brata, mieszkającego w Londynie. - Jest miła atmosfera, Londyn o tej porze roku jest atrakcyjnym miejscem dla turystów. Na pewno będziemy chcieli pokazać naszej córeczce ciekawe miejsca, by się nie nudziła. Z pewnością nie muszę nikogo przekonywać, że jest co oglądać - mówi obrońca, który w drugi dzień świąt wybierze się na mecz Chelsea Londyn - West Ham United.

Święta z rodziną w kraju spędzi Wojciech Łuczak, który jednak tuż po nich wyjeżdża do Holandii. Z kolei Sylwestra pomocnik zamierza spędzić w Paryżu. Tłoczno będzie w domu trenera, Józefa Dankowskiego. - W tym roku spędzę święta z najbliższymi. Czyli z żoną, córkami, wnuczką, zięciem i synem. Nigdzie nie wyjeżdżamy, zostajemy w domu - informuje szkoleniowiec.

Przeczytaj również