Miedź - ROW 1-1. Mogli wygrać, ale... odpuścili końcówkę

21.09.2013
Gdyby gracze z Rybnika do końca dążyli do zdobycia kolejnych goli, prawdopodobnie schodziliby z murawy w Legnicy jako zwycięzcy. Tymczasem goście "oddali" końcówę starcia, broniąc się...
Wydarzenie
88. minuta. Wojciech Łobodziński w końcówce spotkania oddał uderzenie na bramkę gości z tzw. "ostrego" kąta, ale strzał był na tyle precyzyjny, że piłka zatrzepotała w siatce. To trafienie przesądziło, że gospodarze zainkasowali jeden punkt.

Bohater
Mariusz Muszalik. Pomocnik zaliczył bardzo ładne trafienie po uderzeniu z dystansu. Były gracz Piasta Gliwice mógł tym samym zapewnić gościom komplet punktów, jednak gol Łobodzińskiego sprawił, że przedniej urody gol wystarczył tylko na remis. 

Co ciekawego
- Pierwszą żółtą kartkę można było zobaczyć już w 10. minucie. Ukarany został nią Tanżyna.

- Przez ostatnie dziesięć minut goście z Rybnika ani myśleli podwyższyć prowadzenie. Skupili się - nieumiejętnie - na bronieniu przewagi.

- W doliczonym czasie gry Grzegorzewski oddał precyzyjny strzał głową, ale z linii piłkę wybił bramakrz ROW-u.

- Świetną okazję do zdobycia gola miał też Fedyna, ale lepszy okazał się być Daniel Kajzer, popisując się fenomenalną interwencją.

- Muszalik miał jeszcze jedną sposobność do zdobycia gola, ale po strzale z rzutu wolnego końcami palców piłkę "wyciągnął" Ptak.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również