Miedź Legnica - ROW Rybnik 4-0. Porażka dała rywalom awans!

19.05.2012
To spotkanie nie wyszło drużynie z Rybnika. Miedź Legnica przerwała serię trzech zwycięstw z rzędu podopiecznych Ryszarda Wieczorka i tym samym zapewniła sobie awans do I ligi!

Wydarzenie
Pierwsze minuty spotkania przebiegały pod znakiem wzajemnego "badania" się rywali. W końcu jednak, po kwadransie gry, ze składną akcją wyszli miejscowi, którą wykończył Jakub Grzegorzewski. Napastnik Miedzi wpakował piłkę do siatki i rozpoczął święto w Legnicy.

Bohater
Tomasz Szewczuk. Wszedł na boisko dopiero w 57. minucie gry, ale świetnie wykonał swoje zadanie. Utrzymywał piłkę na połowie rywali i co chwilę stwarzał kolejne sytuacje bramkowe. W końcu - 10 minut przed końcem meczu - urwał się obrońcom, przelobował bramkarza z Rybnika i przypieczętował awans Miedzi. Już wtedy wiadome było, że rybniczanie nie są w stanie zatrzymać rozpędzonych legniczan.

Rozczarowanie
- Druga połowa w wykonaniu rybniczan. Goście pozwolili miejscowym w drugą część gry wejść z impetem. Miedź już po 10 minutach powinna była prowadzić różnicą dwóch, a nawet trzech goli... Swoich szans nie wykorzystał jednak Grzegorzewski, który najpierw nie trafił w bramkę z dobrej pozycji, a następnie nie wykorzystał rzutu karnego, którego wypracował mu Zbigniew Zakrzewski. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze... i miejscowi swoje sytuacje wykorzystali później.

Co ciekawego

- Po stracie gola rybniczanie rzucili się do ataków. Najgroźniejszy strzał, tuż przed przerwą, oddał Gładkowski. Bramkarz Miedzi obronił jednak tak, jakby to od niego zależał awans "Miedzianki".

- Gospodarze byli w tym meczu stroną zdecydowanie lepsza, choć udowodnili to głównie grą w drugiej połowie.

- W ostatniej minucie spotkania gola "szczupakiem" strzelił Zbigniew Zakrzewski, a w doliczonym czasie gry festiwal strzelecki zakończył Grzegorzewski!

- Po godzinie gry kibice Miedzi wrzucili na boisko spore ilości konfetti oraz serpentyn. Fani z Legnicy już wtedy świętowali awans do I ligi.

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również