Miedź - GKS 1-2. Gospodarze postraszyli w końcówce

19.11.2011
Miedź Legnica podniosła temperaturę wśród zawodników i sztabu szkoleniowego GKS-u Tychy, kiedy na kilka minut przed końcem spotkania gospodarze zdołali zdobyć kontaktowe trafienie.
Wydarzenie
Damian Szczęsny otrzymał piłkę na 20. metrze. Natychmiast oddał strzał w kierunku bramki doświadczonego Andrzeja Bledzewskiego. Golkiper Miedzi nie popisał się jednak w tej sytuacji, dając się Szczęsnemu zaskoczyć.

Bohater
Remigiusz Malicki. Młody napastnik GKS-u wyprowadził swój zespół na prowadzenie już w 10. minucie spotkania. Tym samym urodzony w Zabrzu zawodnik "zamknął" usta kibicom faworyzowanej Miedzi.

Rozczarowanie
Andrzej Bledzewski. Doświadczony bramkarz z bogatą przeszłością w ekstraklasie zawinił przy obu trafieniach dla przyjezdnych. Zdecydowanie nie miał on dziś dobrego dnia.

Co ciekawego
- Po zwycięstwie nam Miedzią, GKS Tychy wyskoczył na pozycję samodzielnego lidera rozgrywek, mając trzy punkty przewagi nad Chrobrym Głogów, Chojniczanką Chojnice i pokonaną dziś legnicką Miedzią.

- W drugiej części spotkania jeden z defensorów przyjezdnych prawdopodobnie zagrał piłkę ręką. Przynajmniej tak uważali zawodnicy Miedzi. Arbiter główny nie dostrzegł jednak przewinienia w polu karnym graczy z Tychów.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również