Michała Zielińskiego pierwszy raz przy Roosevelta. "Jest niedosyt"

12.03.2012
Michał Zieliński zaliczył swój pierwszy mecz w barwach Górnika Zabrze przy Roosevelta. Nie zdołał pomóc swojej drużynie w odniesieniu zwycięstwa. - Jest niedosyt. Można się było pokusić o trzy punkty - powiedział.
Był to drugi mecz Zielińskiego w barwach Górnika, jednak pierwszy, w którym wybiegł w podstawowym składzie. W wyjściowej jedenastce zastąpił Arkadiusza Milika. W 85. minucie zastąpił go Michał Jonczyk.

- Po meczu jest niedosyt. Można się było pokusić o trzy punkty, ale z przebiegu spotkania wydaje mi się, że remis jest sprawiedliwy - ocenił mecz z Lechią Zieliński. - Robiliśmy wszystko, by strzelić jeszcze trzecią bramkę. Może nie stwarzaliśmy zbyt klarownych sytuacji, ale byliśmy zespołem bardziej zdeterminowanym - dodał.

Mecz z Lechią był pierwszym z trzech, w którym zabrzanie grają z zespołem niżej notowanym w tabeli. W następnych meczach Górnik zagra z ŁKS-em i Cracovią. Wygrane w tych pojedynkach praktycznie zapewnią ligowy byt "Trójkolorowym".

- Utrzymaliśmy dystans nad zespołami z dołu. Szkoda, bo mogliśmy doskoczyć do drużyn, które są troszkę wyżej i mieć z nimi kontakt. Niedosyt jest, ale wkrótce kolejne mecze. Chcemy jak najszybciej zapewnić sobie byt w ekstraklasie - zakończył napastnik.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również